Reklama

Polmos Lublin - bez pompowania wyniku

Sprzedaż w lutym tego roku nie odbiegała znacząco od średniej miesięcznej - uważają przedstawiciele Polmosu Lublin. Twierdzą, że nie miała nic wspólnego z "pompowaniem wyniku".

Publikacja: 28.04.2005 07:43

Polmos Lublin złożył w UOKiK wniosek o wszczęcie postępowania w sprawie stosowania wobec spółki praktyk nieuczciwej konkurencji. Kluczowy dystrybutor - CEDC - wstrzymał wykonywanie umowy o współpracy. W związku z tym w kwietniu liczba dostaw do tego dystrybutora była ponad 56-krotnie niższa niż w lutym. Obie firmy konkurują o zakup większościowego pakietu prywatyzowanego Polmosu Białystok. Polmos Lublin uważa, że działania CEDC mają osłabić jego pozycję.

Luty - to nic nadzwyczajnego

William V. Carey, prezes CEDC, wyjaśnił, że jego firma wstrzymała zakupy produktów Polmosu Lublin, ponieważ ma ich nadmiar w magazynach. Twierdzi, że zapasy wzrosły po tym, jak CEDC na prośbę Polmosu Lublin kupił w lutym 401 tys. litrów wyrobów alkoholowych tego producenta. To sugeruje, że Polmosowi Lublin bardzo zależało na wzroście sprzedaży w lutym - miesiącu debiutu na GPW. - To mylny wniosek. Nie było tzw. pompowania wyników - tłumaczy Waldemar Wasiluk, członek zarządu Polmosu Lublin. - Średnia miesięczna zakupów wszystkich firm z grupy CEDC od Polmosu Lublin wynosiła w 2004 r. 320 tys. litrów, a nie jak podaje dystrybutor 250-300 tys. litrów. Zakup 400 tys. litrów w lutym tego roku nie jest więc niczym nadzwyczajnym w historii naszej współpracy - mówi W. Wasiluk. Grupa CEDC np. w kwietniu 2004 r. kupiła prawie 470 tys. litrów produktów Polmosu Lublin, w czerwcu - 421 tys. l, we wrześniu - 471 tys. l, a w grudniu - 555 tys. l.

Przedstawiciele Polmosu Lublin zwracają uwagę, że alkohol jest towarem, który rotuje mniej więcej co 14 dni. Przywołują dane, z których wynika, że średnia długość zapasów w hurtowni wynosi 3-4 tygodnie. - Nie ma powodu, aby zapasy były większe. Producenci mogą dostarczyć towar w każdej chwili. Przyjmując założenie CEDC, że wymusiliśmy w lutym dodatkowy zakup 100 tys. litrów, bo 300 tys. to miesięczny standard, nadal nie da się racjonalnie wytłumaczyć zablokowania zakupów przez 2 miesiące. Zbyt dwumiesięczny wynosi 640 tys. litrów. Więc co się stało z ponad 500 tys. litrów? - pyta członek zarządu Polmosu Lublin.

Prezes CEDC tłumaczył, że na koniec lutego nadmiar zapasów produktów giełdowej spółki wynosił właśnie ponad 520 tys. litrów. Przewiduje dokonanie ponownego zakupu od tej firmy dopiero na początku maja.

Reklama
Reklama

Silny dystrybutor

Polmos Lublin uważa, że CEDC od kilku miesięcy sukcesywnie redukuje jego produkty w swoim portfolio, próbując osłabić ekonomicznie spółkę. Jego przedstawiciele twierdzą, że m.in. pobiera opłaty za działania na terenie sieci handlowych, ale nie robi nic, aby dystrybuować wyroby. - Stąd nasz wniosek do UOKiK o zbadanie takiego zachowania CEDC, firmy kontrolującej 30% rynku dystrybucji alkoholi w kraju. Mam nadzieję, że postępowanie wyjaśniające pokaże, w oparciu o posiadaną przez obie firmy dokumentację, iż to CEDC próbowała wymusić na nas i to wielokrotnie uzyskanie dodatkowych korzyści w postaci ponadstandardowych rabatów i przedłużenia terminów płatności. I tak ich nie respektuje, płacąc po terminie - wyjaśnia W. Wasiluk.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama