Kartograficzna spółka chciała sprzedać minimum 787 573 walory. Najwięcej - dwa razy tyle. Już po zapisach w pierwszym terminie, w ramach prawa poboru było widać, że będzie trudno znaleźć chętnych na wszystkie papiery, czyli nieco ponad 1,5 mln sztuk. Inwestorzy zapisali się wtedy na 747,79 tys. akcji.
Rafał Berliński, prezes PPWK, mówił wówczas, że najważniejszy cel emisji to spłata długu wobec Cresco Financial Advisers, który jest wspomnieniem po kłopotach z płynnością sprzed 2 lat.
PPWK zamierzała oddać Cresco 6,3 mln zł z emisji. Z rynku pozyskała mniej, bo ok. 6 mln zł (koszty emisji wyniosły 121 tys. zł, a wartość oferty to 6,18 mln zł). Jeśli więc będzie chciała wykonać plan - nieco dołoży. Bardziej prawdopodobne jest jednak, że spłaci pozostałą część w ratach w późniejszym czasie.
Na nowe walory wydawniczej firmy zapisało się w sumie 125 osób. Część z nich to z pewnością dawni duzi akcjonariusze PPWK. Jak wynika z naszych informacji, raczej nie pojawi się wśród nich żaden nowy podmiot, który miałby ponad 5-proc. udział w kapitale spółki.
W prospekcie emisyjnym PPWK pisała, że cele oferty to nie tylko spłata długu. Nadwyżkę ponad 6,3 mln zł firma chciała przeznaczyć na rozwój produktów spółki zależnej - Geoinvent - i własnych.