Przychody Elektrimu w I kwartale tego roku wyniosły 3,6 mln zł. Były niższe niż w analogicznym okresie 2004 r. o 71%. Elektrim podał, że "główną przyczyną spadku przychodów jest zmniejszenie sprzedaży towarów krajowych, wynikające ze zmiany sposobu rozliczeń kontraktów na dostawę energii elektrycznej w związku z wejściem Polski do Unii Europejskiej". Co to oznacza? Nie wyjaśnia.
Strata operacyjna firmy pogłębiła się do 11,7 mln zł. W I kwartale 2004 r. wynosiła 2,5 mln zł. W związku z licznymi procesami sądowymi znacząco wzrosły koszty doradztwa prawnego, z którego korzysta Elektrim. Firma księguje je w pozycji "koszty ogólnego zarządu". Na koniec marca zamk-nęła się kwotą o 9,3 mln zł wyższą niż przed rokiem.
Pogorszył się też wynik netto Elektrimu. Strata sięgnęła 39,05 mln zł, podczas gdy rok wcześniej spółka miała 58,35 mln zł zysku. Konglomerat tłumaczy spadek aktualizacją wyceny inwestycji.
20 maja odbędzie się rozprawa dotycząca wniosku o upadłość Elektrimu, który złożył powiernik obligacji - Law Debenture Trust. Spółka podała, że we wniosku powiernik powołuje się na brak zapłaty zobowiązań wynikających z obligacji. Na początku tego roku LDT poinformował, że stawia papiery o wartości nominalnej 510 mln euro w stan wymagalności. Jednak Elektrim zakwestionował skuteczność tego kroku.
Konglomerat podał też, że po tym, jak zawarł ze Skarbem Państwa aneks do umowy sprzedaży akcji ZE PAK z 1999 r., wycofał pozew przeciwko SP, w którym domagał się unieważnienia umowy prywatyzacyjnej PAK-u.