Piast miał 1,9% akcji firmy chemicznej z Oświęcimia (niespełna 246 tys. sztuk). Sprzedał je we wrześniu ubiegłego roku za pośrednictwem Domu Maklerskiego Polonia Net. Kupiec nie jest znany. Piast nie wie, kto nim jest; broker nie może ujawnić takiej informacji. Transakcja wzbudziła duże kontrowersje, bowiem fundusz uzyskał niespełna 3,7 mln zł (15 zł za walor). Gdyby zaczekał kilka miesięcy i podobnie jak inne NFI oraz Skarb Państwa pozbył się papierów w ofercie publicznej, zainkasowałby znacznie więcej. Błędną decyzję wytykali mu w listach do PARKIETU drobni inwestorzy. Oskarżali o działanie na ich szkodę (w odpowiedzi NFI twierdził, że wybrał najlepsze rozwiązanie z wówczas dostępnych), powątpiewali w sukces oferty. Jak się okazało, niesłusznie: w grudniu ub.r. w subskrypcji papiery Dworów były sprzedawane po 37 zł, na GPW zadebiutowały po 39 zł (kurs otwarcia). Rozeszły się jak ciepłe bułeczki.
NFI ocenia, że sprzedaż akcji po 15 zł była właściwa, jeśli brać pod uwagę analizy funduszu oparte o jego ówczesną wiedzę. A ta była niewielka, bo - jak twierdzi Piast - zarząd Dworów nie chciał informować NFI o stanie prac nad upublicznieniem przedsiębiorstwa ani o sytuacji finansowej. Odmówił danych. Podzielił się za to nimi - jak uważa Piast - z innymi akcjonariuszami spółki. Przedstawiciele funduszu zadawali pytania na temat sytuacji i perspektyw firmy podczas WZA decydującego o wprowadzeniu Dworów na giełdę. Ponieważ ich zdaniem niewiele się dowiedzieli, fundusz zaskarżył uchwałę o upublicznieniu akcji. Wycofał pozew, kiedy sprzedał papiery.
Teraz uznał jednak, że odmowa udzielenia mu danych była bezprawna i co więcej - szkodliwa. Szkoda polega na tym, że NFI dysponując niedostateczną wiedzą pozbył się walorów po cenie "rażąco odbiegającej od ceny, którą akcje spółki osiągnęły podczas debiutu giełdowego". Fundusz obliczył straty na 5,4 mln zł (co odpowiada rachunkowi: liczba papierów pomnożona przez 37 zł minus kwota, którą Piast uzyskał za pośrednictwem Polonii Net) plus odsetki od czasu wystąpienia z pozwem, czyli od 11 lutego. - Odpowiedzieliśmy na pozew. Czekamy na rozwój sprawy. Nie prowadzimy z funduszem żadnych rozmów. Jego zarzuty uważamy za całkowicie bezzasadne - mówi Katarzyna Żubrowska, dyrektor działu prawno-organizacyjnego Dworów. Dochodzona przed sądem kwota, nie licząc odsetek, w przeliczeniu na akcję Piasta wynosi 0,24 zł. Wczorajszy kurs NFI to 1 zł (+1%).
Komentarz
Kto winien?