Porządek obrad WZA zaproponowany przez zarząd mówił o obniżeniu kapitału poprzez umorzenie skupionych przez Lentex akcji własnych. Uchwały walnego zgromadzenia, które odbyło się we wtorek, milczą na ten temat. Chodzi o walory przejęte przez firmę w związku z nieudanym programem opcji menedżerskich oraz przede wszystkim o pakiet odkupiony od Towarzystwa Finansowego Silesia. W sumie 780 tys. papierów, czyli 12,7% kapitału (uwzględniając emisję związaną z kolejnym programem motywacyjnym).

- Tylko kwestie formalne, pomyłka w zapisach dotyczących tego punktu porządku obrad sprawiły, że umorzenie akcji nie było rozpatrywane podczas walnego zgromadzenia - tłumaczy Jerzy Kusina, dyrektor finansowy Lenteksu. - Akcje zostały kupione w celu umorzenia i nic innego nie może się z nimi stać. Zostaną umorzone na najbliższym WZA. Czyli kiedy? - Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie - odpowiada J. Kusina.

Jak informowaliśmy we wczorajszym PARKIECIE, WZA Lenteksu sprawiło akcjonariuszom niespodziankę, uchwalając - wbrew rekomendacji zarządu i rady nadzorczej - dywidendę. Z zeszłorocznego zysku w wysokości 10,8 mln zł wygospodarowało na ten cel ponad 2,7 mln zł. Nie podało, ile to wynosi w przeliczeniu na akcję. - Chciałbym rozstrzygnąć wątpliwości, jakie się pojawiły: papiery własne nie będą brane pod uwagę przy ustalaniu dywidendy. Jej wysokość to 50 groszy na walor - informuje J. Kusina. Biorąc pod uwagę wczorajszy kurs producenta wykładzin i włóknin (16,35 zł, +0,9%), stopa dywidendy wynosi ok. 3%.

WZA zmieniło radę nadzorczą, odwołując z niej Pawła Podsiadło, przedstawiciela TF Silesia oraz Marka Sojkę, rekomendowanego przez PZU. Ich miejsce zajęli kolejni reprezentanci inwestorów finansowych: Ewaryst Zagajewski, dyrektor Biura Inwestycji PKO/Handlowy PTE, i Piotr Broda, w latach 2002-2004 zastępca dyrektora Biura Inwestycji Finansowych PZU.