Reklama

Chemia i energia w ComputerLandzie

W I kwartale wyniki i przychody ComputerLandu wzrosły niewiele, a zysk netto był niższy niż oczekiwali analitycy. Spółka podtrzymała jednak prognozę mówiącą, że w 2005 r. wynik będzie dwukrotnie lepszy niż w ubiegłym. Liczy, że drugie półrocze przyniesie wyraźny wzrost.

Publikacja: 18.05.2005 07:24

Według MSR, po trzech miesiącach tego roku przychody grupy wzrosły o 0,5%, do 152,7 mln zł, zysk z działalności operacyjnej o 6% (do 8,06 mln zł), a zysk netto o 8,6%, do 3,47 mln zł. To częściowo wyjaśnia, dlaczego informację dla prasy firma zatytułowała "Planowy start. Wzrost w drugim półroczu".

Michał Danielewski, wiceprezes spółki, tłumaczył niewielki przyrost sprzedaży wysoką bazą porównawczą w I kwartale 2004 r., wyjątkowym dla branży. Zapowiedział, że w 2005 r. każdy kolejny kwartał będzie lepszy, a drugie półrocze będzie intensywne pod względem projektów unijnych (realizowanych np. przez miasta), telekomunikacyjnych (ComputerLand współpracuje z France Telecom przy projekcie Convergence), w bankowości i instytucjach użyteczności publicznej. Integrator ma m.in. szansę na wygraną w przetargu na wykonanie elektronicznego systemu wspomagania nadzoru granic. Jest wart ok. 52 mln euro.

Banki nadal ważne

M. Danielewski mówił też, że firma chce rosnąć szybciej niż rynek. - Nie sądzę, aby rynek uzyskał dwucyfrowy wzrost - tłumaczył. Podtrzymał, że ComputerLand planuje w tym roku zwiększyć sprzedaż o ok. 10%. Zamówienia, które pozyskał, mają obecnie wartość 300 mln zł. 80% tej kwoty przełoży się na przychody tego roku. Pozostała część - dopiero na przyszłoroczne.

Nadal najważniejszym odbiorcą produktów i usług integratora (36% łącznych przychodów) są banki, w tym trzy najistotniejsze to: Bank BPH, NBP i BZ WBK. ComputerLand liczy też na wygrane w dwóch przetargach ogłoszonych przez bankowe instytucje w Rosji. Nie ujawnia, o które chodzi. Rozstrzygnięcia spodziewa się w połowie roku. Na razie wpływy z eksportu mają niewielki udział w przychodach. Na koniec roku mają wynieść 40 mln zł.

Reklama
Reklama

60 mln na przejęcia

Tomasz Sielicki, prezes firmy przedstawił plany akwizycji i przejęć, do których grupa powróciła pod koniec ubiegłego roku. ComputerLand chce wydać 60 mln zł i może dodatkowo przeznaczyć na ten cel milion akcji (ich wartość rynkowa to obecnie ok. 100 mln zł). - Prowadzimy rozmowy z 30 firmami. 22 - w Polsce, 8 za granicą, czyli głównie na Ukrainie i w Rosji - mówił prezes Sielicki. Zapewnił, że spółka nie chce mnożyć bytów. Grupa ma docelowo liczyć zawsze ok. 10 spółek, co oznacza, że jedne firmy, w których ma udziały, będą wchłaniać drugie. ComputerLand interesuje się m.in. firmami informatycznymi, posiadającymi doświadczenie w branży chemii ciężkiej. Spółka przewiduje, że ten sektor będzie w najbliższych latach znaczącym klientem integratorów. Jak mówił T. Sielicki, według Gartnera, firmy chemiczne wydają na informatykę 3% swoich rocznych obrotów. U nas jest to poniżej 1%. - Sądzimy, że sytuacja zmieni się w ciągu 3 lat. Wartość rynku rozwiązań informatycznych dla tej branży szacujemy na 300-400 mln zł. ComputerLand chciałby mieć w nim 25-proc. udział - powiedział.

Spółka liczy również, że przybędzie jej zamówień od sektora energetycznego. ComputerLand szacuje, że rynek paszportyzacji (ewidencja systemów dystrybucji) w związku z deregulacją rynku dystrybucji energii, może być wart drugie 400 mln zł. Grupa będzie walczyć o połowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama