Reklama

Z czym do sądu?

Polscy sędziowie nie mogli w piątek ogłosić bankructwa Elektrimu, o co wnioskował powiernik obligacji. Przyczyna: spółka i Law Debenture Trust prowadzą spór, czy papiery są wymagalne. Jego rozstrzygnięcie należy m.in. do sądów w Londynie.

Publikacja: 21.05.2005 07:31

W piątek przewodniczący składu sędziowskiego odczytał uzasadnienie orzeczenia w czwartej już sprawie o upadłość Elektrimu. Sędzia Tomasz Solak szczegółowo wyjaśnił, dlaczego sąd oddalił wniosek powiernika obligacji - Law Debenture Trust - o ogłoszenie bankructwa giełdowej spółki. Mówił też, dlaczego odrzucił wcześniej, w trakcie rozprawy, wniosek pełnomocnika LDT o wyznaczenie biegłego, który oceniłby płynność finansową Elektrimu oraz ustalił wartość majątku firmy.

Ten ostatni dokument kancelaria Wardyński i Wspólnicy dołączyła do akt zaledwie tydzień wcześniej. Prawnicy Kancelarii Adwokackiej Śliwiński, Zieliński, broniącej Elektrimu, zarzucali oponentowi granie na zwłokę.

Sąd oddalił oba wnioski pełnomocników LDT. Wszystko dlatego, że i tak - nawet jeśli okazałoby się, że sytuacja finansowa Elektrimu nie jest dobra - nie mógłby ogłosić jej bankructwa. Wprawdzie wierzytelność, którą posiada LDT (440 mln euro) wobec Elektrimu nie ulega kwestii, jest jednak wątpliwość, czy jest już wymagalna. Kancelaria Wardyński i Wspólnicy twierdzi, że tak - i dlatego w imieniu powiernika złożyła wniosek o upadłość. LDT kilka miesięcy temu przedstawił papiery do wykupu, twierdząc, że Elektrim w czterech punktach złamał umowę sprzed dwóch lat.

Elektrim jest przeciwnego zdania. Od kilku miesięcy procesuje się o to z powiernikiem w londyńskim sądzie.

Sędzia T. Solak wskazał tymczasem, że aby sąd mógł rozstrzygać o upadłości, najpierw musi pojawić się wierzyciel z wymagalną wierzytelnością.

Reklama
Reklama

Czy prawnicy tego nie wiedzieli? Mecenas Paweł Ciećwierz z Wardyński i Wspólnicy odpowiedział wymijająco, że kancelaria reprezentuje LDT w Polsce. W czasie gdy trwała rozprawa, zapowiedział, że jeśli wniosek o upadłość Elektrimu zostanie oddalony - złoży zażalenie. Według niego, zostanie rozpatrzone w ciągu ok. 2 miesięcy.

Proces z powiernikiem nie jest jedynym, w którym Elektrim jest stroną. Sądzi się także z Elektrimem Telekomunikacją, Deutsche Telekomem i Vivendi (pośrednimi i bezpośrednimi udziałowcami Polskiej Telefonii Cyfrowej). Obrona słono go kosztuje. W I kwartale tego roku, z powodu licznych procesów, koszty ogólnego zarządu Elektrimu wzrosły o 9,3 mln zł.

ET walczy, by polski sąd gospodarczy orzekł, że jest udziałowcem PTC. ET procesuje się w tej sprawie z operatorem Ery. Z piątkowych informacji wynika jednak, że Elektrim został dopuszczony do sprawy.

Elektrim spiera się też (w trzecim arbitrażu) z Deutsche Telekomem. DT domaga się w Wiedniu, aby arbitrzy stwierdzili, że wykonał opcję call na zakup udziałów w PTC. - DT miał 30 dni na zapłacenie za opcję od momentu jej realizacji. Czy zapłacił? Nie - wskazuje Piotr Nurowski, p.o. prezesa Elektrimu. Spółka twierdzi też, że DT nie miał podstaw, aby realizować przysługującą mu opcję.

"Jest dobrze

ale nie

Reklama
Reklama

beznadziejnie"

Piotr Nurowski odpowiadał na pytania dziennikarzy:

Jaka jest sytuacja Elektrimu?

Dobra, ale nie beznadziejna.

Co zaleciłby Pan inwestorom posiadającym akcje spółki: "sprzedaj", "trzymaj", "kupuj"...?

Zdecydowanie "trzymaj". Sądzę, że wyniki się poprawią.

Reklama
Reklama

Kiedy?

Myślę, że jeszcze w tym roku.

Czy Elektrim nadal będzie ponosić wysokie koszty obsługi prawnej?

Obawiam się, że tak. Obsługa prawna Vivendi jest niewspółmiernie duża, a naszym zadaniem jest się bronić.

Czy fakt, że Vivendi pozwało bezpośrednio Deutsche Telekom, może ograniczyć koszty Elektrimu?

Reklama
Reklama

Raczej nie.

A co z PAK-iem (Elektrim jest inwestorem strategicznym spółki - red.)? Spółka otrzymała oferty od inwestorów...

Są cztery: od RWE, CEZ-u, Vattenffala i Iberdroli. Przyjrzymy się im, gdy ruszy budowa Pątnowa II.

Dlaczego dopiero wtedy?

Bo wówczas wycena PAK-u będzie inna.

Reklama
Reklama

Czy Elektrim podtrzymuje, że jedynym sposobem, aby spłacić obligatariuszy jest sprzedaż PTC?

Tak.

Jeśli, Państwa zdaniem, nie ma podstaw, aby ogłaszać upadłość Elektrimu, to skąd wJaskółki donoszą, że obligatariusze grają w jednym zespole z Vivendi. Mają dostać o 70 mln euro więcej od Elektrimu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama