Reklama

Światowe giełdy powracają do formy

Odbicie na rynkach akcji okazało się na tyle silne, że oddaliło groźbę utrwalenia trendów spadkowych. Światowe indeksy mogą czekać niebawem zmagania ze szczytami hossy. Od ich wyniku będzie zależeć dalszy przebieg koniunktury.

Publikacja: 23.05.2005 09:29

Kupującym za oceanem pomogły czynniki fundamentalne. Jednym z nich były dobre dane o inflacji. Mimo że wzrost cen ogółem przekroczył nieco oczekiwania analityków (0,5% wobec 0,4%), to ceny produktów konsumpcyjnych bez uwzględnienia żywności i energii w ogóle się nie zmieniły. Rynek akcji dostał w ten sposób sygnał, że nie ma presji inflacyjnej, a to z kolei oznacza, że amerykański bank centralny nie będzie radykalnie podwyższał stóp procentowych. W tym przekonaniu utwierdza inwestorów także trwająca przecena ropy naftowej, która z poziomu ponad 57 USD za baryłkę (w Nowym Jorku) w początku kwietnia potaniała już o ok. 10 USD, czyli 17,5%.

S&P 500 między wsparciem a oporem

Sytuacja techniczna amerykańskich indeksów pozwala na ostrożny optymizm. S&P 500 oddalił się znacznie od kwietniowego dołka (1137 pkt), powracając jednocześnie do oporu w postaci szczytu z ubiegłego miesiąca - 1191 pkt. Ze średnioterminowego punktu widzenia jest zatem remis. O raczej małych szansach na szybkie pokonanie oporu świadczy wykupiony oscylator stochastyczny. Z drugiej strony przed głębszą przeceną chroni linia krótkoterminowego trendu zwyżkowego przebiegająca obecnie w okolicy 1170 pkt. Ponadto 20 pkt niżej znajduje się wsparcie o większym "ciężarze gatunkowym". Jest nim linia długoterminowego trendu wzrostowego wychodząca z minimum, z sierpnia 2003 r.

Jeśli uda się pokonać wspomniany krótkoterminowy opór na wysokości 1191 pkt, zostanie otwarta droga do zwyżki ku tegorocznemu szczytowi (1225 pkt) z marca, będącemu jednocześnie blisko czteroletnim maksimum. Dla rozwoju wypadków istotna może być sytuacja na rynku ropy naftowej, a konkretnie coraz bardziej prawdopodobny test wsparcia na wysokości lutowego dołka (ok. 44,5 USD). Ewentualne odbicie od tej bariery może być na tyle silne, że powstrzyma zapędy kupujących na rynku akcji.

Powrót regularnej hossy, takiej jak w 2003 r., jest mało prawdopodobny. W warunkach rosnących stóp procentowych można się spodziewać sytuacji podobnej co przez większą część ubiegłego roku, kiedy to ruchy górę i w dół były zbliżone pod względem czasu trwania i zasięgu. To by sugerowało, że marcowy szczyt okaże się trudny do pokonania.

Reklama
Reklama

Sygnały kupna na rynku technologicznym

O tym, że amerykańskie giełdy mają najgorsze za sobą, świadczy ożywienie na rynku technologicznym. Nasdaq Composite nie poprzestał na wypełnieniu potencjału zwyżkowego wynikającego z krótkoterminowej formacji podwójnego dna (z minimum nieco powyżej 1900 pkt). W szybkim tempie wygenerowane zostały średnioterminowe sygnały kupna. Jednym z nich było pokonanie kwietniowego szczytu (2019 pkt). Jeszcze bardziej istotne było wybicie w górę z kanału spadkowego o szerokości ponad 100 pkt. Na tej podstawie można prognozować, że zwyżka sięgnie przynajmniej 2100 pkt. Na tej wysokości znajduje się zresztą kolejny opór w postaci sekwencji szczytów z lutego i początku marca.

Kolejny pozytywny sygnał to zwyżka siły relatywnej Nasdaqa względem S&P 500. Przebiła ona linię trendu spadkowego, podobnie jak sam indeks. Z faktu tego wynikają dwie konsekwencje. Po pierwsze, rynek technologiczny powinien w najbliższych tygodniach, o ile nawet nie miesiącach, zachowywać się lepiej niż ogół akcji. Po drugie, sygnały płynące z wykresu siły relatywnej można traktować jako barometr nastrojów na całym amerykańskim rynku. Wynika to z zależności (szczególnie widocznej w ub.r.), zgodnie z którą rynek technologiczny rośnie szybciej niż rynek ogółem w czasie średnioterminowych trendów wzrostowych, ale również i spada szybciej w czasie tendencji zniżkowych. Z tego powodu rosnąca siła relatywna Nasdaqa to oznaka powrotu dobrych nastrojów na giełdy za oceanem.

DAX blisko szczytuNieźle mają się rynki w Europie. Niemiecki DAX zanegował niedawne średnioterminowe sygnały sprzedaży. Spadek został powstrzymany tuż po wypełnieniu potencjału zniżkowego wynikającego z niewielkiej formacji głowy z ramionami ukształtowanej w okresie od lutego do połowy kwietnia. Indeks powrócił ponad linię oporu wyznaczoną przez linię szyi tej formacji (ok. 4300 pkt). Udało się też przebić wewnętrzną linię trendu biegnącą od szczytu z października ub.r. Tegoroczny marcowy szczyt (4428 pkt) jest w zasięgu ręki. Jego ewentualne pokonanie będzie impulsem do kontynuacji długoterminowego trendu wzrostowego. Odbicie od tej bariery przyniesie korektę i przynajmniej przejściową konsolidację tuż pod szczytami hossy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama