Graal w styczniowej publicznej ofercie sprzedał około 1,47 mln akcji po 15 zł. Debiut był nieudany. Przez długi czas kurs oscylował wokół 13 zł. Zaczął rosnąć w maju. Notowania poprawiły się m.in. po publikacji bardzo dobrych wyników za I kwartał. Potem stanęły w miejscu i trochę spadły. Od kilku dni kurs znów rośnie. Wczoraj wzrost przybrał na sile.
Decyzja może w czerwcu
Graal zajmujący się produkcją i dystrybucją konserw rybnych nie ukrywał, że jest zainteresowany akwizycjami. - Prowadzimy rozmowy z właścicielami firmy mięsnej i rybnej. Jedne są bardziej zaawansowane i być może decyzja w sprawie przejęcia zapadnie jeszcze w czerwcu - mówi Bogusław Kowalski, prezes Graala i jego największy akcjonariusz (ma 57,5% głosów). Nie chce zdradzić szczegółów. Na pytanie o wielkość przychodów tych spółek odpowiada, że łącznie mają nieco mniej niż 100 mln zł. - Transakcje będziemy finansować ze środków własnych i posiłkować się kredytem - dodaje prezes Kowalski. Na akwizycje miała być przeznaczona też część pieniędzy z emisji - około 5 mln zł. Spółka z oferty pozyskała nieco ponad 22 mln zł brutto.
Lepiej od prognoz
W I kwartale przychody grupy Graala wyniosły 51,6 mln zł, zysk z działalności operacyjnej 3,56 mln zł, a zysk netto 2,52 mln zł. Wyniki były dużo lepsze od tych sprzed roku i za IV kwartał 2004 r. Wpływ na to miała budowa grupy kapitałowej. Spółka z Wejherowa w ub.r. przejęła firmy Tuna Fish, Can Food i Polinord. Od lutego kontroluje też Syrenę Royal. Zarząd planował, że w 2005 r. przychody grupy kapitałowej wyniosą około 184 mln zł, a zysk netto do 7,4 mln zł. Prezes Kowalski jest przekonany, że tegoroczna prognoza zostanie przekroczona. - Jest ostrożna. Na razie nie zamierzamy jednak korygować planów. Poczekamy na wyniki za pierwsze półrocze - mówi prezes Graala.