Wolumen obrotu wyniósł wczoraj przeszło 145 tys. akcji, czyli ponad 5% kapitału. Wyższy był ostatnio w kwietniu 2004 r. Zwykle bardzo duże obroty oznaczały istotne przetasowania w akcjonariacie firmy. Tym razem może być inaczej. Z przerwami ożywiony handel, najwyraźniej z udziałem drobnych graczy, utrzymuje się od kilku tygodni.

Kurs Lubawy rekordowy nie jest. Wczoraj wyniósł 10,8 zł (+9,1%, w trakcie sesji wzrost był wyższy). Roczne maksimum to 13,4 zł. Odrobił już jednak z nawiązką straty po głębokiej przecenie z pierwszej połowy maja. Komu udało się w połowie zeszłego miesiąca "złapać dołek", mógł zarobić przeszło 67%. Do wygranych należą też ci, którzy kupowali walory w ostatnich dniach. W tym tygodniu z sesji na sesję notowania rosną w tempie średnio ok. 10%. Wcześniej kurs nie kwapił się aż tak bardzo do odrabiania majowych strat. Dynamiczna zwyżka bezpośrednio poprzedziła podanie przez firmę pozytywnych informacji. Po ich publikacji utrzymała się. Chodzi, jak informowaliśmy, o propozycję zarządu, by dywidenda z zeszłorocznego zysku wyniosła 0,5 zł na akcję, a nie 0,4 zł, a także o zamiar złożenia przez Lubawę oferty na zakup zakładów odzieżowych Warmia.