W ubiegłym roku zysk netto grupy PBG wyniósł 18,3 mln zł, a przychody 216 mln zł. Według przedstawionych prognoz, w tym roku wielkości te miały wzrosnąć o odpowiednio 64% i 55%. Już w momencie publikowania szacunków (styczeń) zarząd twierdził, że są ostrożne, gdyż bazują głównie na podpisanych kontraktach.

PBG finalizuje teraz przejęcie Hydrobudowy Włocławek, przedsiębiorstwa o rocznych przychodach przekraczających 100 mln zł z wypełnionym portfelem zamówień na ponad 160 mln zł. Tymczasem szacunki z początku roku nie uwzględniały jeszcze tej akwizycji. - Zadeklarowaliśmy, że dokonamy korekty prognoz, jeśli odstępstwa od zakładanych wyników przekroczą 10%. Po włączeniu Hydrobudowy do naszej grupy skonsolidowane przychody niewątpliwie wzrosną znacznie powyżej 10%. Dlatego po publikacji raportu za II kwartał rozważymy zweryfikowanie planów, oczywiście w górę - mówi Robert Białczyk, rzecznik PBG.

Zarząd teraz liczy, o ile mogą zostać przekroczone szacunki dotyczące wyniku netto. Na jego wysokość korzystny wpływ będzie miała decyzja Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który umorzył spółce "elwik" (76% udziałów tej firmy ma PBG) połowę kredytu inwestycyjnego. Zamiast 8,16 mln zł "elwik" będzie musiał spłacić 4,08 mln zł. O taką wielkość wzrosną zyski spółki. - Nie wiemy jeszcze, czy całą kwotę umorzenia będziemy mogli zaksięgować w wyniki drugiego kwartału, czy sukcesywnie w ciągu kilku lat razem ze spłatą kolejnych rat kredytu. Czekamy na stanowisko biegłych w tej sprawie - mówi R. Białczyk.

W zyskach spółki nie będą jednak na razie partycypować inwestorzy. Projekty uchwał na WZA, które odbędzie się 25 czerwca, zakładają zatrzymanie całego ubiegłorocznego jednostkowego zysku netto (17,25 mln zł) w spółce. Dywidenda nie będzie też wypłacona z tegorocznego zarobku. - Już podczas publicznej emisji akcji zapowiadaliśmy, że w najbliższych latach będziemy chcieli reinwestować wszystkie zyski. Zarząd będzie namawiać do tego walne zgromadzenie - mówi rzecznik PBG.