Reklama

Banki narzuciły kierunek

Po piątkowej sesji, GPW przeprowadziła kwartalną korektę indeksów. Wskaźnik największych spółek opuściły akcje Dębicy i Stalexportu. Na ich miejsce weszły walory TVN i MOL.

Publikacja: 20.06.2005 09:30

Cały czas, największą reprezentację w WIG20 mają banki. Jest ich pięć, o łącznym udziale wynoszącym prawie 40%. Kolejny sektor pod względem liczebności to informatyka - trzy spółki. Mają one jednak zaledwie 5-proc. wpływ na indeks.

Duże roszady nastąpiły w MIDWIG-u. Tutaj miejsce Amiki, Lenteksu, Stalprofilu, Impexmetalu, Compu Rzeszów, Śnieżki, MCI, Optimusa, Mostostalu Export oraz TVN zajęły spółki: Ciech, Dwory, Ivax, Stalexport, Dębica, Eurocash, Polmos Lublin, WSiP, Pekaes oraz CCC. W rankingach obydwu indeksów cały czas nie są uwzględniane akcje Elektrimu.

Awans dzięki degradacji

Podczas kwartalnej korekty (odbywa się w trzeci piątek czerwca, września i grudnia) gwarantowane miejsce w indeksie WIG20 ma 10 pierwszych spółek z rankingu przygotowywanego odpowiednio na ostatniej sesji kwietnia, lipca i października. Powstaje on w oparciu o obroty i kapitalizację spółek. W rankingu z 29 kwietnia br. do pierwszej dziesiątki nie trafiła żadna nowa spółka (taka, której akcje nie byłyby już w indeksie). Jest jednak jeszcze jeden warunek, który umożliwia dokonanie zmian w indeksie. Nie mogą uczestniczyć w nim spółki, które w rankingu spadły poniżej 30. miejsca. Takie były dwie - Dębica (35.) i Stalexport (37.). Zgodnie z zasadą opuściły więc WIG20 (po piątkowej sesji łącznie miały w nim skromny - 2,2-proc. udział). Ich miejsce zajęły firmy, które w rankingu uplasowały się najwyżej (i oczywiście nie były dotychczas uczestnikami indeksu). Tutaj bardzo dobrze wypadł TVN (11. miejsce) i MOL (14.). Wprawdzie na 13. miejscu znajdował się jeszcze bank ING BSK, ale zgodnie z zasadą, iż w WIG20 nie może znajdować się więcej niż pięć spółek z tego samego sektora, jego akcje nie zostały uwzględnione. Udział TVN w indeksie na pierwszej sesji będzie wynosić 2,79%, a MOL-a 1,77%.

ING BSK goni BRE

Reklama
Reklama

Po tym, jak w drugiej połowie marca Bank ING sprzedał część posiadanych przez siebie akcji ING BSK, płynność walorów instytucji notowanej na GPW znacznie wzrosła. Dla porównania, wartość obrotów w trakcie ostatnich trzech miesięcy to średnio 7,3 mln zł dziennie, a dla trzech miesięcy poprzedzających sprzedaż walorów było to zaledwie 940 tys. zł. Blisko ośmiokrotny wzrost aktywności inwestorów oraz ponaddwukrotny wzrost znajdującej się w wolnym obrocie kapitalizacji wyraźnie poprawił miejsce ING BSK w rankingu indeksu WIG20. Podczas rocznej rewizji (odbyła się w marcu) spółka zajmowała odległą 32. pozycję. W obecnym rankingu jest już na 13. miejscu, czyli "oczko" niżej od BRE Banku. Obowiązujący ranking był jednak sporządzany 29 kwietnia na podstawie 3-miesięcznej historii notowań (obejmującej 1,5 miesiąca sprzed sprzedaży papierów ING BSK). Kolejny ranking zostanie sporządzony 29 lipca i wtedy z bardzo dużym prawdopodobieństwem będzie można oczekiwać, iż ING BSK wyprzedzi BRE. Nie będzie to jednak oznaczać automatycznej przepustki do indeksu. Stanie się tak pod warunkiem, że ING BSK wskoczy do pierwszej dziesiątki rankingu. Tutaj na razie ostatnie miejsce zajmuje Netia, a jej przewaga nad ING BSK wydaje się nie do przeskoczenia do końca lipca.

Lotos na dobrej drodze

do indeksu

Duże szanse na awans do prestiżowej dwudziestki ma podczas kolejnej korekty (po sesji 16 września) Lotos. Wprawdzie nie ma pewności, czy spółka zdoła wskoczyć do pierwszej dziesiątki rankingu, co gwarantowałoby jej miejsce w WIG20, ale powinna się znaleźć na miejscu premiowanym awansem w sytuacji, gdy inna nie spełni kryteriów obecności w indeksie. Tutaj najpoważniejsi kandydaci to Mondi (26. pozycja w ostatnim rankingu) i Softbank (29.). Do stworzenia nowego rankingu pozostało jeszcze jednak półtora miesiąca. Przez ten czas istotnie mogą się zmienić notowania omawianych akcji i obroty nimi, co nie pozwala przewidzieć zmian w składzie indeksu podczas kolejnej korekty.Warto odnotować, iż coraz bliżej awansu do WIG20 jest Boryszew. W ostatnim rankingu zajął 16. miejsce i tylko MOL pokrzyżował mu szyki.

Cztery spółki zrobiły wynik

Od ostatniej zmiany składu (z 18 marca) WIG20 wzrósł o 97,3 pkt (5%). Wynik ten jest zasługą właściwie tylko czterech firm (Banku BPH, KGHM, Pekao i PKN Orlen). Łącznie miały one 48,5-proc. udział w indeksie. W trakcie ostatnich trzech miesięcy najwięcej wzrósł BPH (o 24,5%), akcje KGHM podrożały o 13,1%, Pekao o 12,6%, a PKN o 10,3%. Przy niezmienionej cenie pozostałych akcji w omawianym okresie, tylko w wyniku tych zmian wskaźnik blue chips poszedłby w górę o 119 pkt. Negatywnym bohaterem były natomiast walory Prokomu. Informatyczna spółka potaniała o 27%, co odjęło z WIG20 23 pkt.

Reklama
Reklama

Rosnące notowania Banku BPH sprawiły, że od 18 marca jego udział w indeksie zwiększył się o 1,05 pkt proc. (z 6,69% do 7,74%). Wyraźnie zmalało natomiast znaczenie Prokomu (z 4,47% do 3,04%).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama