Na giełdzie w Budapeszcie kurs MOL-a już w zeszłym tygodniu pobił rekord z końca kwietnia. Z powodu różnic w kursach walut w Warszawie papiery węgierskiej spółki osiągnęły nowe historyczne maksimum dopiero wczoraj. Za jeden papier płacono 287 zł, o 2,5% więcej niż w poniedziałek i o 14% więcej niż w dołku z połowy maja.
Dalsze zwyżki niewykluczone
- Ostatni silny wzrost notowań MOL-a oddaje ogólnie dobre nastawienie do sektora naftowego. Na przykład akcje austriackiego koncernu OMV przez ostatnie cztery tygodnie wzrosły o ponad 25%. Myślę, że jeśli ropa będzie dalej drożeć, papiery firm naftowych, w tym MOL-a, będą dalej szły w górę - mówi PARKIETOWI Kornel Sarkadi-Szabo, analityk z węgierskiego oddziału Raiffeisen Securities. Dodaje, że obecna cena jest już bliska wartości godziwej, ale ma jeszcze potencjał do lekkiego wzrostu.
Wczoraj ropa Brent staniała. Po południu za baryłkę trzeba było zapłacić o 15 centów mniej od rekordowych 58,32 USD z poniedziałkowego zamknięcia notowań. Rynek uspokoił się, czekając na dzisiejszy raport o poziomie zapasów ropy i benzyn w USA. Oczekuje się optymistycznych informacji.
Pożądane 40-50 USD