Skarb państwa domaga się jednak więcej - ostatnio jego głosami walne KGHM Polska Miedź zdecydowało się wypłacić z zysku 400 milionów złotych, czterokrotnie więcej niż planował zarząd. Minister skarbu, który wspólnie z PZU i Naftą Polską kontroluje 33 procent akcji PKN Orlen powiedział niedawno, że chciałby, by PKN wypłacił większą dywidendę niż planuje. Szef paliwowej firmy odpowiadał zaś, że dywidendy zwiększać nie powinien, jeśli ma bezpiecznie realizować swą strategię, nie zwiększając wskaźników zadłużenia. Wysokiej rangi przedstawiciel resortu prywatyzacji zapytany o to, czy ministerstwo będzie na walnym zgłaszać wniosek o zwiększenie dywidendy odparł: "W tym przypadku będziemy coś jeszcze próbować. Zobaczymy."
W biurze prasowym ministerstwa nie udało się uzyskać komentarza. Niektórzy inwestorzy finansowi również sądzą, że spółkę, która w minionym roku wypracowała najwyższy w historii zysk netto na poziomie 2,3 miliarda złotych, stać na większą wypłatę. Fundusze mają w sumie około 20 procent kapitału PKN. "Uważamy, że nawet biorąc po uwagę ich plany inwestycyjne wypłata wyższej dywidendy rzędu około 50 procent zysku jest optymalna i nie zagrozi płynności spółki. Podobnie myślą inni duzi inwestorzy finansowi" - powiedział przedstawiciel jednego z OFE, które ma duży pakiet akcji PKN.
"Finansowi i skarb państwa mogą wyrwać trochę więcej. Wypłata wyższej dywidendy nie wpłynie negatywnie na kondycję firmy" - powiedział inny z zarządzających, który popiera pomysł wyższej dywidendy. Biuro prasowe PKN powtórzyło w poniedziałek, że firma trzyma się swego stanowiska w sprawie poziomu dywidendy.
Źródło w ministerstwie poinformowało również, że resort będzie głosował na walnym przeciwko zmianom w statucie PKN Orlen, które mają na celu zrównanie praw z głosów skarbu państwa z prawami innych akcjonariuszy. Na walnym nie można by było wykonywać więcej niż jednej piątej ogólnej liczby głosów, bez względu na liczbę posiadanych akcji. Zarząd zaproponuje na walnym, by zasada ta obowiązywała również skarb państwa. "Skarb państwa nie jest zainteresowany popieraniem tych rozwiązań. Dziś trzeba poczekać na nową sytuację prawną i dopiero wtedy się do tego przymierzyć" - powiedział rozmówca Agencji Reutera pełniący wysoką funkcję w ministerstwie skarbu. "Nowa sytuacja prawna" to oczekiwane wejście w życie przyjętej już przez parlament ustawy o "złotym wiecie". Ma ona zastąpić dotychczasowe zasady i zagwarantować państwu zabezpieczenie interesów w strategicznych przedsiębiorstwach jak PKN Orlen. Kiedy wejdzie w życie, na razie nie wiadomo. Ustawa czeka na akceptację Senatu i prezydenta. Regulacje przyjęte w czerwcu przez Sejm dają państwu możliwość blokowania tylko ściśle określonych decyzji, które mogłyby mieć wpływ na bezpieczeństwo kraju, a nie zwykłych elementów działalności operacyjnej. Poza PKN, nowe prawo ma dotyczyć między innymi takich firm jak Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) i Grupy Lotos. Wejście w życie tych regulacji jest jednym z elementów, który może poprzedzać dalszą prywatyzację tych spółek.
Kuba Kurasz