I kwartał był dla producenta wykładzin i włóknin nieudany. Niższe niż rok wcześniej przychody (spadły o ponad 10 mln zł, do 34,7 mln zł), stratę operacyjną i zysk netto uzyskany dzięki sprzedaży aktywów i wypłacie przez firmę zależną dywidendy inwestorzy przyjęli z rozczarowaniem. W efekcie kurs spadł do 13,5 zł - rocznego minimum. Później mozolnie odrabiał straty, jednak ostatnie tygodnie znów stoją pod znakiem zniżki. Wczorajsze notowania to 15,9 zł (+1,6%).
Sezon się rozpoczął
- Pod względem wyników drugi kwartał był bez wątpienia lepszy niż pierwszy. W czerwcu nastąpił powrót takiej koniunktury, z jaką mieliśmy do czynienia w najlepszych miesiącach 2004 roku - tłumaczy Jerzy Kusina, pełniący obowiązki prezesa Lenteksu. Pytany, czy to oznacza, że narastająco po I półroczu firma nie będzie mieć żadnych strat, odpowiada: Nie podsumowaliśmy jeszcze pierwszego półrocza, więc nie chcę mówić o szczegółach.
Tradycyjnie najlepszy jest dla firmy III kwartał. - Sezon się rozpoczął i odczuwamy to. Nadal trochę kuleje rynek krajowy, jeśli chodzi o sprzedaż wykładzin. Za to bardzo ładnie sprzedają się włókniny, zwłaszcza w eksporcie - twierdzi J. Kusina. Zwraca uwagę na nowe kontrakty. Wczoraj przedsiębiorstwo poinformowało o podpisaniu umowy z niemiecką firmą BBCon Automotive na świadczenie usług pośrednictwa w sprzedaży włóknin na rynku międzynarodowym. Niemcy zajmą się także obsługą klientów Lenteksu oraz pozyskiwaniem nowych zleceń z branży motoryzacyjnej. Współpraca z sektorem motoryzacyjnym oceniana jest jako najbardziej perspektywiczna. Według przewidywań BBCon, sprzedaż realizowana przez polską spółkę w ramach porozumienia wyniesie w przyszłym roku ponad 8 mln zł.
Przejęcia? Czemu nie