SAM, spółka zależna w 100% od giełdowego Stalexportu, negocjował umowę kredytową na gigantyczną - w porównaniu z rocznymi przychodami (wynoszą około 80 mln zł) - sumę. Konsorcjum banków WestLB, DePfa, KfW i BPH przyjrzało się więc dokładnie, czy realna będzie spłata kredytu z wpływów, jakie koncesjonariusz uzyskuje z myta. Podpisanie umowy wstrzymane było aż do momentu rozstrzygnięcia przez Sejm kwestii zwolnienia ciężarówek z opłat za przejazd. W ubiegłym tygodniu posłowie zgodzili się na to rozwiązanie, ale ograniczyli rekompensaty dla zarządców autostrad do 50% traconych przychodów. SAM twierdzi, że w efekcie dostanie zbyt mało pieniędzy i traci szansę na kredyt. Spółka szacuje bowiem, że po zwolnieniu ciężarówek z myta ruch na autostradzie wzrośnie zaledwie o 40-50%. Podobnie jak koncesjonariusz A2 - Autostrada Wielkopolska, Stalexport rozważa wystąpienie przeciwko rządowi na drogę sądową. Zdaniem zarządu spółki, ubiegłotygodniowa nowela ustawy narusza umowę koncesyjną.
13 mln zł na
spłatę zadłużenia
Stalexport poinformował, że w ubiegły piątek sprzedał Bankowi Handlowemu prawo użytkowania wieczystego niemal 10 ha gruntu w Chorzowie z budynkami. Uzyskał 13,2 mln zł. Pieniądze te trafiły na poczet spłaty części zadłużenia Stalexportu w Banku Handlowym.