Wczoraj nastąpiło otwarcie kopert z ofertami na budowę wodociągów i infrastruktury pobocznej w Opolu, finansowanych z funduszy europejskich ISPA.
Pierwszy taki kontrakt
Spośród dziewięciu oferentów najniższą cenę (64,5 mln zł) zaoferował Remak - dowiedzieliśmy się w Urzędzie Miejskim w Opolu. Drugi z konkurentów zaproponował 66 mln zł, kolejny 69 mln zł. - Specyfiką tych przetargów jest to, że jedynym wiążącym kryterium wyboru jest właśnie cena. Cały proces jest utajniony. Dlatego do końca nie wiadomo, kto się najlepiej wstrzelił z wartością prac. Wczoraj okazało się, że to byliśmy my - powiedział Marek Brejwo, prezes Remaku. - Szacuję, że rentowność netto wykonywanych prac wyniesie dla Remaku co najmniej 3% - dodał. Oznacza to, że z tego kontraktu na poziomie netto firma uzyska minimum 2 mln zł. Przedsiębiorstwo na pewno zatrudni podwykonawców, całkowite przychody osiągnięte za wykonane zlecenie przejdą "przez kasę" giełdowej spółki.
Podpisanie umowy powinno nastąpić w ciągu trzech tygodni, w tym czasie wynik musi się uprawomocnić. Zdaniem M. Brejwo, Remak zacznie prace za miesiąc, potrwają dwa lata. Wartość robót jest równa ponad 60% rocznych przychodów firmy. - Przygotowywaliśmy się do tego kontraktu przez kilka miesięcy. Udało się za drugim razem. Myślę, że to sukces i dobrze wróży na przyszłość - dodaje prezes Remaku. Firma ma dość duże szanse na wygraną w kolejnych tego typu przetargach. W ramach funduszy ISPA Opole zorganizuje jeszcze dwa o podobnej wartości na budowę instalacji i wodociągów. Pierwszy z nich ma być ogłoszony już niebawem. - Będziemy w nim startować - deklaruje prezes Brejwo. Remak jest jedyną firmą z województwa opolskiego, która bierze udział w przetargach ISPA organizowanych w tym regionie.
Rozmawiają z SNC Lavalin