Rozpisanie konkursu wynika z faktu, że 5 lipca upłynęła trzyletnia kadencja, na którą został powołany dotychczasowy prezes Zygmunt Kwiatkowski. Do czasu wyboru następcy, czyli jeszcze przez co najmniej kilka miesięcy, będzie nadal kierował firmą. Nie wiadomo, czy nie będzie chciał dalej piastować stanowiska. Statut ZAP nie nakłada żadnych ograniczeń w tej sprawie.

Równolegle z poszukiwaniami nowego prezesa, rada nadzorcza chce zapełnić wakujące stanowisko członka zarządu odpowiedzialnego za sprzedaż. Zwolniło się na początku czerwca po dymisji Zenona Gruszeckiego. Jego obowiązkami podzieliły się wówczas pozostałe osoby z kierownictwa spółki.

Postępowania kwalifikacyjne będą się odbywały równolegle z planowaną na koniec wakacji ofertą publiczną. Zapisy na 5,5 mln nowych akcji chemicznej spółki (o wartości 300-350 mln zł) będą przyjmowane od 29 sierpnia do 8 września. Tymczasem RN planuje, że rozpocznie rozmowy kwalifikacyjne z kandydatami na stanowisko członka zarządu 19 sierpnia, a na stanowisko prezesa 2 września.

Zbieżność dat może spowodować znaczne opóźnienie procesu rekrutacyjnego. Przyczyną może być niechęć rady nadzorczej do podejmowania kluczowej dla przyszłości ZAP decyzji. Trzeba pamiętać, że na pierwszym walnym zgromadzeniu po zakończeniu subskrypcji może dojść do znacznych zmian w składzie tego organu. Będą efektem przetasowań w akcjonariacie i naturalnej w takiej sytuacji chęci wprowadzenia do RN swoich przedstawicieli przez nowych udziałowców. Obecnie 100-proc. właścicielem spółki jest Skarb Państwa.

Wymiana członków rady nadzorczej może również wynikać ze zmian, do których dojdzie po jesiennych wyborach parlamentarnych. ZAP są spółką, w której największym akcjonariuszem jest i będzie po podwyższeniu kapitału Skarb Państwa. W takiej sytuacji obsada rady nadzorczej, jak i kierowniczych stanowisk w spółce często odbywa się na zasadzie kryteriów politycznych.