We wczorajszym walnym zgromadzeniu uczestniczyli: zarząd PGNiG, przedstawiciel jedynego akcjonariusza, czyli Skarbu Państwa, oraz związkowcy - w roli obserwatorów. W obradach nie wziął udziału ani minister Jacek Socha, ani żaden z wiceministrów. Wbrew planom NWZA nie wypowiedziało się w sprawie harmonogramu publicznej oferty, zaproponowanego przez zarząd przedsiębiorstwa i popieranego przez radę oraz załogę.
Decyzje NWZA
- Walne zgromadzenie przyjęło, z drobnymi uwagami, sprawozdanie zarządu z dotychczasowej realizacji programu restrukturyzacji i prywatyzacji firmy - powiedział nam prezes Marek Kossowski. Postanowiło też, że teraz WZA PGNiG będzie decydować o wyborze członków rady nadzorczej EuRoPol Gazu (do tej pory były to kompetencje zarządu albo rady - jeśli nadzorcami miały zostać osoby z zarządu PGNiG).
Zobowiązało też kierownictwo koncernu do podjęcia niezwłocznych działań zmierzających do zwiększenia wydobycia ropy i gazu z zasobów krajowych. - Przypomnieliśmy, że od 2003 r. realizujemy program wzrostu krajowego wydobycia. I że jeśli mielibyśmy podjąć dodatkowe działania, to Skarb Państwa powinien zapewnić nam finansowanie, dokapitalizowując nas lub zezwalając na emisję - komentuje prezes Kossowski.
Następnie NWZA przerwało obrady do 17 sierpnia. Ta decyzja oznacza, że kwestia planowanego na wrzesień giełdowego debiutu nie została rozstrzygnięta. Nie jest więc jasne, czy spółka wejdzie na GPW przed wyborami parlamentarnymi. "Stara" Rada Ministrów będzie nad tym debatować na dzień przed wznowieniem NWZA. Na decyzję w sprawie terminu debiutu koncernu czekają politycy. Kazimierz Marcinkiewicz z PiS, szef sejmowej komisji skarbu, uznał w wywiadzie dla radia PiN, że wejście firmy na GPW już we wrześniu byłoby sprzeczne z jej interesem. Stwierdził też, że nowy rząd powinien zmienić prezesa koncernu.