Puls Biznesu napisał w dzisiejszym wydaniu, że syndyk zwrócił się do sądu ponieważ uważa, że BRE wyprowadził ze spółki majątek kiedy jego grupa była akcjonariuszem mięsnej spółki. Domaga się od banku zwrotu nieruchomości w centrum Poznania. Chce też zabezpieczenia powództwa na 100 milionów złotych, twierdzi gazeta. "Do aspektów prawnych pozwu syndyka będziemy mogli odnieść się w chwili uzyskania stosownych dokumentów, które do banku jeszcze nie trafiły. Do zamiarów syndyka podchodzimy jednak z dużym spokojem, bo jesteśmy przekonani o swoich racjach" - powiedział Reuterowi rzecznik banku Paweł Wróbel.

"Pozmeat miał nieruchomości i kłopoty z płynnością. Grupa dała za nieruchomości 40 milionów złotych, co pozwoliło na finansowanie bieżącej działalności spółki i spłatę zobowiązań. Zarzuty o wyprowadzenie majątku są bezpodstawne, bowiem cena zapłacona za nieruchomości była godziwa" - stwierdził. Wróbel powiedział, że bank dysponuje eksperckimi wycenami nieruchomości, w tym wykonaną przez Ernst and Young, dowodzących, że były one kupione za uczciwą kwotę. Grupa BRE Banku miała w minionym roku 278 milionów złotych straty netto, a w pierwszym półroczu 2005 jej zysk netto wyniósł 145 milionów złotych. W środę rano nie udało się skontaktować z syndykiem Pozmeatu. O godzinie 10.21 kurs BRE spadł o 1,1 procent do 140 złotych, w tym czasie WIG20 zyskał 0,2 procent.

((Autor: Marcin Gocłowski; Redagował: Tomasz Janowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))