Wynik netto za II kw. (107 tys. straty netto) jest gorszy niż przed rokiem. Wtedy spółka zarobiła nieco ponad 160 tys. zł, co było i tak wyjątkowo słabym wynikiem.
Te same argumenty
W uzasadnieniu można było wtedy przeczytać, że klienci mniej kupowali, bo już wcześniej dokonali inwestycji, chcąc wejść do Unii Europejskiej z nowoczesnymi systemami. Teraz tłumaczenia brzmią podobnie. MacroSoft wylicza, że słabsze wyniki to efekt ustąpienia ożywienia przedakcesyjnego, brak programów pomocowych dla małych i średnich firm, które w ub.r. napędzały sprzedaż i brak zmian w prawie, które zmuszałyby przedsiębiorców do nabywania nowszych wersji oprogramowania.
Spadek popytu był jeszcze bardziej widoczny w przychodach. W II kw. na poziomie skonsolidowanym MacroSoft miał 6,6 mln zł obrotów, czyli o 16% mniej niż przed rokiem. Narastająco po sześciu miesiącach sprzedaż ma wartość 14,6 mln zł. Po I półroczu 2004 r. było to 17,7 mln zł. Spadek wynosi zatem 17,5%. Zysk netto po pierwszych sześciu miesiącach zamyka się kwotą 1 mln zł i jest o ponad 54% niższy niż w 2004 r. Wtedy, od stycznia do czerwca, MacroSoft zarobił przeszło 2,2 mln zł.
Sprzedaż rusza