Podstawowa działalność przedsiębiorstwa, prowadzącego sklepy ze sprzętem i odzieżą sportową (Maks Sport; aktualnie sieć liczy 8 salonów) rozwija się w szybkim tempie. W II kwartale przychody wyniosły prawie 13 mln zł, a marża brutto na sprzedaży - 30%. Przed rokiem było to odpowiednio 9,3 mln zł i 32,7%. Narastająco firma zanotowała obroty w wysokości 42,9 mln zł. Są o prawie połowę większe niż w I połowie 2004 roku.

Wysokie koszty sprzedaży sprawiły jednak, że firma była w II kwartale na minusie, jeśli chodzi o wynik ze sprzedaży. Strata wyniosła 1,1 mln zł w porównaniu z 0,7 mln zł przed rokiem. Narastająco, dzięki bardzo dobrym rezultatom z początku roku (I i IV kwartał są dla branży najlepsze), Maks ma zysk w wysokości 1,17 mln zł. I jest on nieco wyższy niż rok wcześniej (1 mln zł).

Działalność podstawowa spółki decyduje o tym, jaki jest obraz całego rachunku wyników. W I półroczu 2005 firma miała 0,73 mln zł zysku netto, przed rokiem - 0,56 mln zł. Dynamika w wysokości ponad 29% jest tym lepszym osiągnięciem, że w II kwartale 2004 roku firma była nad kreską, podczas gdy od kwietnia do czerwca 2005 r. strata netto przekroczyła 1 mln zł.

Zarząd ocenił dane za II kwartał br. jako zgodne z oczekiwanymi, a prognozy całoroczne za niezagrożone. Plany na 2005 r. mówią o 4,02 mln zł zysku netto i 81,39 mln zł przychodów. Zostały sporządzone przy założeniu, że przeciętna marża brutto na sprzedaży wyniesie 30,7%.

Maks rozwija się, rozbudowując samodzielnie sieć handlową. W latach 2002-2004 podwojenie powierzchni sprzedaży zapewniło mu dwukrotne zwiększenie przychodów, do 60,3 mln zł w zeszłym roku. Zysk netto zwiększył się ponad ośmiokrotnie, do 1,75 mln zł. Spółka chce zaoferować w publicznej subskrypcji 3 mln akcji. Chciałby uzyskać najprawdopodobniej około 18 mln zł. Data oferty nie jest jeszcze znana. Maks jest firmą publiczną.