Właściciele Redanu nie mają szczęścia: jeśli tylko kurs odzyska nieco siły po mocnej przecenie akcji, zaraz spotyka ich zimny prysznic. Na przykład taki, jak na wczorajszej sesji. Notowania spadły do 5,45 zł - historycznego minimum.
Bez przełomu
Na szczęście dla inwestorów nie powtórzyła się sytuacja z I kwartału, który firma zakończyła 4,5 mln zł pod kreską (dane skonsolidowane), weryfikując przy okazji w dół dane za ubiegły rok. Nie zmienia to jednak faktu, że rezultaty za ubiegły kwartał też nie są dla giełdowych graczy budujące. Przychody w II kwartale - dla branży z reguły zdecydowanie lepszym niż I - okazały się wyższe o blisko 10 mln zł niż na początku roku, ale jednocześnie o ponad 4 mln zł mniejsze niż przed rokiem. W przypadku firm systematycznie rozbudowujących detaliczne sieci handlowe, trend jest zwykle odmienny. Zmiany w strukturze obrotów zaowocowały wyraźnym wzrostem zysku brutto ze sprzedaży (marża podskoczyła z niemal 35% do blisko 50%). Zdecydowanie silniejsza okazała się jednak zwyżka kosztów sprzedaży.
Więcej nie znaczy lepiej
Grupa Redan ma już 195 własnych sklepów oraz 58 działających na zasadzie franczyzy. Na początku roku było ich odpowiednio 137 i 68. Rozwój ilościowy obejmuje wszystkie trzy sieci handlowe: Top Secret, Textil Market i Trolla. Za ich pośrednictwem firma uzyskała w zeszłym kwartale blisko 2/3 przychodów. Niestety, efektywność kluczowej sieci - Top Secret - cały czas pozostawia wiele do życzenia. W głównej mierze odpowiada za słabe wyniki.