"Widzimy zainteresowanie firm rozpoczynaniem inwestycji, które w drugiej połowie roku może nabrać tempa, ale niekoniecznie może to iść w parze ze wzrostem kredytów. Pierwsza fala inwestycji nie będzie finansowana z kredytów, ale z depozytów" - powiedział dziennikarzom Grendowicz.
Dodał, że od trzech miesięcy wartość depozytów nie rośnie w takim tempie jak to było wcześniej, co świadczyć może o tym, że firmy wykorzystują swoje środki na rozpoczęcie prac inwestycyjnych.
Na razie inwestycje, które wspólnie z eksportem mają być kołem zamachowym polskiej gospodarki, nie rosną szybko. W ubiegłym roku ich tempo zwiększyło się o 5,1 procent, a w pierwszym kwartale wzrost ten wyniósł zaledwie 1,1 procent. Jednak zdaniem analityków, w drugim półroczu dynamika powinna być już dwucyfrowa.
Dane za drugi kwartał, łącznie z informacją o wzroście gospodarczym w tym okresie, Główny Urząd Statystyczny (GUS) poda w poniedziałek 29 sierpnia. Udział Banku BPH w rynku kredytów korporacyjnych na koniec półrocza sięgnął prawie 12 procent. Kredyty te stanowią ponad połowę portfela kredytowego banku. Grendowicz powiedział także, że BPH chce aktywnie rozwijać internetową platformę transakcyjną dla firm, z której korzysta już ponad 1.600 spółek, generujących 30-40 procent łącznych transakcji, ale nie będzie to powodowało zasadniczych zmian w strukturze zatrudnienia banku.
Prezes BPH Józef Wancer, również obecny na konferencji, nie chciał się wypowiadać na temat trwających prac przy ewentualnej fuzji jego banku z Pekao SA, co jest konsekwencją połączenia ich właścicieli - niemieckiego HVB i włoskiego UniCredito. Powiedział jedynie, że zgodnie z prawem nie ma obecnie mowy, by oba banki współpracowały zarówno na płaszczyźnie produktowej, jak i rynkowej.