Od kwietnia 2004 r. notowania Stalexportu znajdują się w trendzie spadkowym. Zdarzają się co prawda silne korekty, takie jak w maju (gdy notowania podskoczyły o 20%), ale mimo to kurs systematycznie opada. W piątek znalazł się dokładnie na poziomie wsparcia wynikającego z dołka z 17 maja - 1,53 zł. Trudno się spodziewać, że bariera ta powstrzyma kurs przed kontynuacją trendu spadkowego. Uwagę zwraca bardzo słabe zachowanie Stalexportu w ostatnich trzech miesiącach, czyli w okresie, gdy na rynku akcji panowała hossa. Po przebiciu wsparcia notowania znajdą się na poziomie najniższym od końca 2003 r.
Co gorsza, uzasadnione są obawy, że fala spadkowa wywołana przebiciem wsparcia przyniesie przecenę znacznie szybszą niż w ostatnich miesiącach. Przywołać można podobną sytuację z początku roku. Wówczas kurs wybił się w dół po aż półrocznej konsolidacji i próbach obrony wsparcia. Wtedy kilka tygodni wystarczyło, by Stalexport potaniał o ponad 20%.
W razie gdy kurs zdoła utrzymać się w najbliższym czasie powyżej wspomnianego wsparcia, to i tak trudno o optymizm. W takiej sytuacji spodziewać się można co najwyżej konsolidacji notowań i odsunięcia przeceny w czasie.