Papiery Telekomunikacji Polskiej podrożały wczoraj o 3,4%. Na koniec dnia kosztowały już 24,6 zł - najwięcej od lutego 2001 r. Gracze kupują akcje operatora, mimo że niedawno poinformował, że nie uda mu się wypełnić planów zwiększenia przychodów ze sprzedaży oraz mimo że PTK Centertel rozpoczyna kosztowną zmianę marki Idea na Orange.
Wysokie aspiracje
Według danych na koniec I półrocza, z usług PTK Centertel, operatora Idei (a wkrótce Orange) korzysta 8,6 mln klientów, co stanowi ok. jednej trzeciej rynku. Zarówno przedstawiciele Telekomunikacji Polskiej, jak i PTK Centertel nie ukrywają jednak, że mają dużo większe apetyty. - Jesteśmy przekonani, że rebranding będzie miał korzystny wpływ na całą grupę TP - oświadczył na wczorajszej konferencji prasowej Marek Józefiak, prezes TP. Operator kontroluje 66% akcji Centertela. Reszta należy do France Telecom. - Liczymy, że już wkrótce, być może w przyszłym roku, PTK Centertel stanie się liderem na rynku telefonii komórkowej - zapowiedział M. Józefiak.
Orange - komórkowe ramię France Telecom - działa w 16 krajach (bez Polski). Ma 56 mln klientów i obroty rzędu 20 mld euro rocznie. PTK Centertel liczy, że Orange będzie przyciągało klientów nową ofertą, elastycznymi taryfami i szerszą paletą dostępnych usług. Na podstawie podpisanej w kwietniu br. umowy korzystanie z marki Orange będzie kosztowało PTK Centertel 1,6% rocznych obrotów, czyli ponad 100 mln zł (biorąc pod uwagę spodziewane przychody w 2005 r.). Umowę licencyjną podpisano na 10 lat. Do tego dochodzą koszty rebrandingu. Specjaliści (wg agencji Reuters) szacują je nawet na 1,5 mld zł. Składają się na to wydatki na kampanię promocyjną czy zmianę wystroju salonów. - Wszystkie tegoroczne koszty związane z rebrandingiem wziął na siebie Orange - powiedziała Iwona Kossmannm, dyrektor ds. marketingu i sprzedaży PTK Centertel.
Wydatki się zwrócą