Od początku roku niemal dokładnie tyle samo spółek zyskało na wartości (106), ile straciło (99). Średnia zmiana kursu w gronie firm "wzrostowych" wyniosła 35%, wśród "spadkowych" - 23,3%. Impel można zatem uznać za typowego przedstawiciela spółek, które nie cieszą się uznaniem inwestorów.

Choć po bardzo słabym pod względem wyników finansowych 2004 roku spółka bez większego trudu poprawia rezultaty, to jednak wypracowuje mniejsze zyski niż w 2003 roku. W połączeniu z kapitalizacją firmy (ok. 185 mln zł), która lokuje ją na granicy małych i średnich przedsiębiorstw, to wystarczający powód do wyprzedaży akcji. Choć niskie z reguły obroty każą z pewną ostrożnością patrzeć na wnioski płynące z wykresów, to jednak spadek do najniższego poziomu od 10 miesięcy nie jest żadną miarą sygnałem pozytywnym. Oznacza bowiem zmianę trendu długoterminowego na spadkowy.