Od dołka z połowy września kurs spółki podskoczył do ubiegłego piątku o blisko 16%. Podobne szybkie ruchy w górę odnotowano w lutym i w lipcu. W obydwu przypadkach charakterystyczne było to, że zwyżka kończyła się nagłym odwrotem kupujących i falą realizacji zysków. Na przełomie lutego i marca kurs spadł o 12%, zaś a w lipcu - o 7,5%. Także tym razem trzeba się liczyć z dłuższą, trwającą kilka tygodni, korektą. Powodem jest wykupienie porównywalne ze szczytami z lutego i lipca, mierzone odchyleniem kursu od średniej kroczącej z 20 sesji. Podobnie jak w poprzednich dwóch przypadkach, notowania oddaliły się od tej średniej o ponad 2 zł. Można ten fakt odczytywać jako sygnał, że ostatnia zwyżka była za szybka. Wsparciem jest lipcowy szczyt - 17,4 zł.