Reklama

Łatwo zostać właścicielem kawałka Ameryki

"Own a Share of America" - stań się właścicielem części Ameryki - to nie tylko puste hasło. W USA niemal każdy inwestor za małe pieniądze może stawać się coraz większym akcjonariuszem. Dzięki programom lojalnościowym, Amerykanie mogą pomnażać swój kapitał przy stosunkowo niskich nakładach finansowych. Udziałowcy mają możliwość reinwestowania dywidend, często poniżej cen rynkowych. Firmy zyskują na tym stabilizację i wierną bazę akcjonariuszy.

Publikacja: 29.09.2005 08:48

Najpopularniejszymi programami lojalnościowymi dla amerykańskich inwestorów są tzw. Drips albo DRPs. Skrót DRPs pochodzi, co prawda, od Dividend Reinvestment Plan, ale obecne programy, oprócz reinwestowania dywidend należnych akcjonariuszom, dają także możliwość kupowania akcji bezpośrednio od spółki. Plany te noszą nazwę Optional Cash Purchase Plans (OCPs) lub nieco rzadziej Stock Purchase Plans (SPPs).

Akcje prosto od spółki

Drips to programy, które pozwalają akcjonariuszom kupić walory bezpośrednio od spółki. W tej chwili na rynku USA dostępnych jest około 1000 planów bezpośredniego zakupu akcji lub reinwestowania dywidend. Najczęściej są one dostępne dla każdego, kto wejdzie w posiadanie choćby jednej, symbolicznej akcji danej firmy. Inwestor może przeznaczać na zakup nowych udziałów zarówno niewielkie, jak i zupełnie duże sumy. Większość OCPs ma jedynie minimalny wymóg wysokości pierwszej inwestycji. W niektórych planach można już uczestniczyć za 10 USD miesięcznie, choć normą są raczej 50-100 dolarowe minima, z wymogiem kupna każdorazowo przynajmniej jednej akcji.

Obecnie około 100 amerykańskich dużych i średnich spółek pozwala, w ramach reinwestycji dywidend, na kupowanie akcji poniżej obecnego kursu giełdowego. Daje to akcjonariuszowi natychmiastowy zwrot z inwestycji i wyrównuje opłaty (z reguły niewielkie) związane z prowadzonymi operacjami. Dużo rzadziej można jednak liczyć na podobną obniżkę w ramach OCP. Natomiast niemal wszystkie Drips pozwalają na reinwestowanie dywidend bez dodatkowych opłat.

Zbudować bazę

Reklama
Reklama

lojalnych inwestorów

Dzięki Drips, spółki mogą liczyć na inwestorów regularnie kupujących ich akcje oraz trzymających je w swoich portfelach. Dlatego na wprowadzenie tych programów decydowały się w przeszłości także firmy nie płacące wygórowanych dywidend. Plany lojalnościowe wyrabiają bowiem nawyk regularnego kupowania akcji i długoterminowych inwestycji, budując stałą bazę akcjonariuszy. Obecnie około 200 spółek w USA daje możliwość systematycznego kupowania akcji, dzięki automatycznym przelewom z kont bankowych.

Aby przyciągnąć jeszcze większy kapitał, wielkie amerykańskie spółki organizują konferencje i szkolenia dla inwestorów. Doskonałym miejscem na promocję jest internet. Każda witryna spółki publicznej zawiera informacje dla inwestorów korzystających z programów lojalnościowych.

Trzy rodzaje Drip

W USA funkcjonują zasadniczo trzy rodzaje programów Drips:

n Plany administrowane przez spółki

Reklama
Reklama

Wiele firm decyduje się na samodzielną obsługę planów Drips. Często, choć nie zawsze, oferta kierowana jest nawet do inwestorów nie posiadających jeszcze pierwszej, symbolicznej akcji. Direct Investment Plans lub Direct Purchase Plans zachęcają indywidualnych inwestorów do kupna pierwszego udziału, bez dodatkowych opłat płaconych maklerom lub agentom. Klasycznym przykładem planu prowadzonego przez spółkę może być Coca-Cola, na której akcjach podstaw inwestowania uczyły się całe pokolenia. Niektóre spółki oferują także akcjonariuszom możliwość inwestowania w ramach planów emerytalnych.

n Plany obsługiwane

przez agencje transferowe

Agenci transferowi obsługują najczęściej Drips w imieniu kilku spółek, rozszerzając możliwości inwestowania dla akcjonariuszy i obniżając jednocześnie koszty prowadzenia programów lojalnościowych przez same korporacje. Do największych firm transferowych na amerykańskim rynku zalicza się takie spółki, jak Boston EquiServe, L.P., First Chicago Trust, Chase Mellon.

n Plany obsługiwane

przez domy maklerskie

Reklama
Reklama

Niektóre banki inwestycyjne dają akcjonariuszom możliwość reinwestowania dywidendy bez dodatkowych kosztów, nawet jeśli dana spółka nie prowadzi formalnie planu Drip. Oferta domów maklerskich nie przewiduje jednak kupowania dodatkowych akcji w ramach OPC, a to przecież jest najatrakcyjniejszym elementem programów lojalnościowych. Maklerzy pomagają jednak inwestorom w przypadku spółek, które wymagają posiadania przynajmniej jednej imiennej akcji. Za tę wyspecjalizowaną usługę pobierana jest najczęściej stała opłata.

W przypadku spółek nie oferujących własnych planów Drip, jak Microsoft, Cisco Systems, Amgen czy Starbucks, inwestor może skorzystać np. z serwisów firm BuyandHold.com czy ShareBuilder, naśladujących oryginalne programy lojalnościowe dla akcjonariuszy.

Najpierw programy

dla pracowników

Drip żyją dziś samodzielnym życiem, ale warto pamiętać, że powstały jako przedłużenie programów akcjonariatu pracowniczego, wprowadzanych w życie od początku XX wieku. To właśnie dzięki temu elementowi kultury biznesu ukształtował się w USA drobny akcjonariat. Dziś w Stanach funkcjonuje około 11 tysięcy Employee Share Ownership Plans (ESOP), które pozwalają pracownikom na posiadanie i kupowanie akcji firm, w których pracują. Z programów ESOP może korzystać dziś co dziesiąty amerykański pracownik. Miliony zatrudnionych korzystają także z zakładowych planów emerytalnych 401(k), w których część kapitału lokowana jest często w akcjach własnej spółki.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama