BDM PKO BP wznowił wydawanie rekomendacji dla Telekomunikacji Polskiej od wystawienia zalecenia "akumuluj". Metodą zdyskontowanych przepływów pieniężnych D. Puchlew wyceniła jeden walor spółki na 29 zł (w piątek kurs wyniósł 25,4 zł). Gdy raport wychodził do klientów, papier TP kosztował 25,3 zł. D. Puchlew przeanalizowała zarówno zagrożenia wynikające ze słabnącej pozycji TP na rynku telefonii stacjonarnej, jak i szanse wynikające z bycia udziałowcem operatora telefonii komórkowej.
Alternatywnym
nie będzie łatwiej
Stopniowe rozszerzanie zakresu usług, jakie mogą świadczyć operatorzy alternatywni, przekłada się na spadające udziały rynkowe TP. Liberalizacja, według analityka, dokonywana jest opieszale, a TP skutecznie blokuje kolejne jej etapy. Obecnie kluczowe jest wprowadzenie oferty ramowej dotyczącej uwolnienia pętli lokalnej, a także umożliwienie przenoszenia numerów. Obowiązująca oferta jest niekorzystna dla operatorów alternatywnych i uniemożliwia im skuteczne konkurowanie z TP. Co istotne, BDM PKO BP nie spodziewa się zmiany warunków funkcjonowania konkurentów narodowego operatora w ciągu roku w stopniu, który przełożyłby się na przyśpieszenie erozji przychodów z usług stacjonarnych. Jednocześnie zauważa, że rosnącym zagrożeniem dla tradycyjnych usług głosowych jest Voice over Internet Protocol.
Według ostatnich raportów firmy badawczej IDC, aż 75% wszystkich rozmów głosowych w 2007 r. będzie prowadzonych w technologii VoIP, a według badań OBOP-u, co czwarty posiadacz dostępu do internetu deklarował w kwietniu tego roku chęć korzystania z telefonii internetowej. W tym 6% badanych wykorzystuje VoIP obecnie, a 19% zacznie to robić niedługo.