Prezes NP nie wykluczył, że mógłby to być jeden, wspólny inwestor. "To też jest jakaś opcja, ale uważaliśmy, że w Polsce powinny istnieć dwa odrębne ośrodki produkcyjno-handlowe [w sektorze paliw - przyp. ISB]. To jest najlepszy wariant" - powiedział Sęk.
Prezes NP podkreślił jednak, że na świecie dochodzi do konsolidacji w sektorze i być może w dłuższej perspektywie czasu nie będzie można tego uniknąć w Polsce, gdyż wymusi to rynek.
Sęk powiedział też we wtorek, że w przyszłym roku będą prowadzone analizy zmierzające do określenia modelu dla sektora paliwowego, a dopiero potem mogłaby nastąpić decyzja w sprawie dalszej prywatyzacji Orlenu i Lotosu.
We wrześniu Sęk mówił, że Nafta Polska spodziewa się, iż do sprzedaży mniejszościowego pakietu z posiadanych przez nią walorów Grupy Lotos mogłoby dojść w 2007 roku.
Prezes powiedział wtedy, że wszystko wskazuje na to, iż doszłoby do sprzedaży znaczącego pakietu mniejszościowego, a dopiero potem nastąpiłaby sprzedaż pozostałych akcji z odpowiednią premią.