PGNiG zebrało z oferty publicznej ok. 2,7 mld zł, m.in. na zwiększenie krajowego wydobycia gazu, inwestycje w dystrybucję. Na razie, choć od oferty minął miesiąc, gazownicza spółka wydała ani złotówki z tej puli. - Nie możemy tego zrobić, dopóki sąd nie zarejestruje akcji. Zakładamy, że nastąpi to jeszcze w tym tygodniu. Na razie pieniądze z emisji trzymamy na rachunku escrow, odsetki kumulujemy na osobnym koncie - powiedział Marek Kossowski, prezes PGNiG.
Kluczowe inwestycje
Wpływy z emisji mają posłużyć do sfinansowania ogromnych nakładów (8,75 mld zł), jakie spółka chce zrealizować do końca 2008 r. Wczoraj zarząd PGNiG przedstawił plany inwestycyjne dotyczące segmentu wydobycia i poszukiwań gazu oraz ropy naftowej (łącznie kilkadziesiąt przetargów). Szacunkowe nakłady na ten cel wyniosą w ciągu trzech lat 3,6 mld zł, z czego 1,7 mld zł na zwiększenie wydobycia surowców w kraju (pozostałe 1,9 mld zł zapewne na poszukiwania i wydobycie za granicą). Wcześniej spółka informowała, że z emisji na te cele trafi ok. 1 mld zł. - Jedną z największych inwestycji będzie budowa kopalni Lebiatów - Międzychód - Grotów, która pochłonie ok. 450-500 mln zł - zapowiedział Mieczysław Jakiel, wiceprezes ds. techniczno--produkcyjnych. PGNiG zamierza również m.in. wybudować odazotownię w Grodzisku Wielkopolskim, która umożliwi zwiększenie produkcji gazu wysokometanowego i jego dostaw do odbiorców w Polsce Zachodniej.
Równoważenie cen
PGNiG liczy, że dzięki tym inwestycjom udział krajowej produkcji wzrośnie do 35-40%. Gazownicza spółka stara się zwiększyć wydobycie tańszego gazu ze złóż krajowych, by móc zrównoważyć wzrost cen surowca odbieranego w ramach kontraktów importowych. Spółka sprzedaje gaz większości swoich odbiorców po taryfach zatwierdzanych przez Urząd Regulacji Energetyki, a ten nie godzi się z reguły na podwyżki, jakie wynikałyby ze wzrostu cen gazu z importu (stanowi ok. 70% rocznego zużycia). Stąd presja URE oznacza ryzyko pogorszenia wyniku gazowego potentata. Właśnie z tego powodu PGNiG poinformowało niedawno, że w br., mimo wyższych przychodów ze sprzedaży, zysk netto może być zbliżony do 1,1 mld zł, które grupa wypracowała w 2004 r. lub niższy. Okazuje się, że jest szansa, iż nie będzie tak źle. Powód? Umacniający się złoty i zapowiedzi meteorologów mówiące o ostrej zimie. - Relacje kursowe i potencjalny dobry okres do sprzedaży gazu powinny mieć pozytywny wpływ na wyniki - stwierdził wczoraj Marek Kossowski, prezes PGNiG. Zapowiedział, że spółka będzie dążyć do zwiększenia sprzedaży gazu poza systemem taryf zatwierdzanych przez URE, a więc po lepszych cenach. Na razie kontrakty te zapewniają 12% przychodów. n