Zdaniem analityka CA IB, z punktu widzenia inwestorów najlepszy wybór to ING BSK i Handlowy. Notowania obu były słabsze od indeksu WIG-Banki, w efekcie ich wyceny nie są wygórowane. Na korzyść ING BSK przemawia dobra baza kapitałowa oraz wysoki poziom "wyrezerwowania" (na niekorzyść - słabość w kredytach detalicznych). M. Jabłczyński uważa, że słabe notowania BH są niezasłużone. Zwraca również uwagę na możliwy wzrost zysku dzięki sprzedaży spółek zajmujących się zarządzaniem aktywami.
CA IB jest zdania, że zalety BZ WBK to dyscyplina kosztowa, ale również ekspansja w wybranych segmentach rynku (fundusze inwestycyjne). Natomiast BRE powinien skorzystać z tego, że uwaga inwestorów zacznie skupiać się na przyszłorocznych wynikach, które będą poprawiać dochody segmentu detalicznego.
Zdaniem M. Jabłczyńskiego, dwa największe krajowe banki są drogie, jeśli wziąć pod uwagę prognozowany na przyszły rok zwrot z kapitału oraz wskaźnik cena do wartości księgowej. Skupienie uwagi na mniejszych bankach analityk zalecał w raporcie wydanym pod koniec sierpnia.
Rekomendacja dla Millennium obniżono, bo analityk jest zdania, że poprawa wyników oraz jednorazowe zyski ze sprzedaży akcji PZU (transakcja nie została jeszcze ostatecznie rozliczona) są już uwzględnione w notowaniach. W przypadku Kredyt Banku, CA IB sądzi, że na razie nie warto zwiększać zaangażowania w jego akcje, bo mogą pojawić się jeszcze lepsze okazje.