Wczoraj AKJ ML podwyższyła cenę z 9,2 do 9,5 zł. Spółka chce objąć maksymalnie 50% minus 1 akcja. Wezwanie uda się, jeśli akcjonariusze sprzedadzą 33% plus 1 papier.
Zysk nie dla wszystkich
- Poprzednia cena zmuszała tych, którzy kupili akcje Pekaesu w ofercie pierwotnej, do zaakceptowania straty - wyjaśnia Paweł Borys, dyrektor inwestycyjny AKJ Management. W ofercie w listopadzie 2004 r. papiery sprzedawano po 10 zł. "Po uwzględnieniu wypłaconej przez Pekaes dywidendy, cena w wezwaniu zapewnia już zysk" - czytamy w komunikacie AKJ ML. Nie w przypadku inwestorów indywidualnych, którzy dostali po 59 gr dywidendy, ale brutto. - Osoby prawne zanotują niewielki zysk. Wierzymy, że nowa cena wpłynie na powodzenie wezwania - oświadcza P. Borys.
- Moim zdaniem, nowa cena jest atrakcyjna. Średnia z trzech miesięcy sprzed ogłoszenia wezwania była znacznie niższa, wynosiła 8,35 zł - mówi Maria Skowron-Szafrańska z Biura Maklerskiego BGŻ, autorka najnowszego raportu o Pekaesie.
Ekstradywidenda Pekaesu?