Walory ComputerLandu są nie tylko zdecydowanie słabsze od całej giełdy, ale również wypadają bardzo słabo na tle sektora. W tym roku straciły blisko jedną czwartą wartości, podczas gdy WIG20 zyskał ponad 18%, a WIG-Informatyka spadł o przeszło 12%.

Ostatnia zniżka pogarsza sytuację ComputerLandu w giełdowym rankingu spółek, który jest podstawą ustalania składu indeksu WIG20. Spadek wartości rynkowej tej komputerowej firmy oznacza, że już przy najbliższej rewizji może ona opuścić grono blue chips. Jakie ma to konsekwencje dla notowań, można się przekonać na przykładzie Świecia czy Dębicy. Początkowe fundamentalne przesłanki mocnego spadku kursów tych przedsiębiorstw w tym roku zostały wzmocnione wykluczeniem firm ze składu WIG20. To spowodowało ograniczenie popytu (wzrost podaży) na te walory ze strony inwestorów "benchmarkowych", których portfele odzwierciedlają "wzorzec", którym jest skład WIG20.

Analiza techniczna każe liczyć się z kontynuacją zniżki. Po przełamaniu czerwcowego dołka (89,8 zł), który zbiegał się z 61,8-proc. zniesieniem fali wzrostowej, trwającej od jesieni 2003 r. do początków 2005 r., notowania powinny dotrzeć do miejsca, z którego wzrost się rozpoczął. To oznacza, że po odreagowaniu piątkowej przeceny kurs będzie zmierzać w stronę 75 zł.