Przedstawiciele firmy AmRest uważają, że informacje o ptasiej grypie nie obniżą wyników sprzedaży barów szybkiej obsługi KFC, które oferują głównie dania z drobiu. Spółka prowadzi w Polsce 75, a w Czechach 40 takich placówek. - Nie przewidujemy zmiany założonego rocznego zysku netto spółki - mówi Wojciech Mroczyński, dyrektor finansowy AmRestu. Skąd takie wnioski? - Nasuwają się m.in. z obserwacji rynku chińskiego w tym roku i holenderskiego w 2003 roku - wyjaśnia.

Wcześniej firma informowała, że w tym roku oczekuje najwyższego w swej historii zysku netto. Nie podała jednak żadnych liczb. W ub.r. skonsolidowany zysk netto AmRestu przekroczył 12 mln zł (był o 0,7 mln zł wyższy niż rok wcześniej). Zeszłoroczne przychody wyniosły 463,2 mln zł. Według wrześniowych prognoz analityków CA IB, czysty zysk grupy AmRest może w tym roku sięgnąć 18 mln zł, a przychody - 497,2 mln zł. Zdaniem Wojciecha Mroczyńskiego, wahania cen drobiu w Polsce mogą nawet, na krótką metę, obniżyć koszty sprzedaży spółki.

Po I połowie roku sprzedaż grupy wyniosła 227,8 mln zł i była tylko o 1 mln zł wyższa niż przed rokiem. Poprawę wyników w drugim półroczu miało przynieść uruchomienie nowych lokali. Większość z nich spółka planowała otworzyć pod koniec II i w III kwartale. Wyniki za III kwartał spółka opublikuje 15 listopada.

Na zamknięciu środowych notowań, za akcje AmRestu płacono 29 zł, po wzroście o 2,1%.