Najważniejszym wydarzeniem kończącego się miesiąca na rynku terminowym GPW był debiut europejskich opcji na akcje 5 spółek. Odbył się 17 października. Średni dzienny wolumen obrotu instrumentami w pierwszym tygodniu notowań wyniósł 79 sztuk. W drugim był o 27 opcji większy. Przez dwa tygodnie, za pośrednictwem 12 biur maklerskich, doszło do 651 transakcji. Najwięcej - po 189 - zawarto na opcjach na akcje PKN Orlen i KGHM. W przypadku tych klas odnotowano także najwyższe wolumeny (odpowiednio 240 i 314 sztuk). Na koniec piątkowej sesji otwartych było 545 pozycji.
Obrona wsparcia trwa
Od dwóch tygodni trwa obrona wsparcia tworzonego w okolicy 2250 pkt przez lokalny szczyt z pierwszej połowy sierpnia. Mimo że w piątek bykom w ładnym stylu udało się oddalić zagrożenie spadkiem poniżej tej bariery, to otwieranie długich pozycji jest wciąż bardzo ryzykowne. Gdyby doszło do przełamania wspomnianego wsparcia, to otworzy się droga do 2100 pkt i stosowne będzie utrzymywanie krótkich pozycji. Spadek poniżej wsparcia znajdującego się na wysokości 2250 pkt będzie oznaczał dodatkowo, że bykom nie udała się obrona bariery popytu tworzonej przez górną linię kanału wzrostowego, który obowiązywał od września 2003 do sierpnia 2005 roku. Ten sygnał może być zwiastunem przeceny do dolnej linii wspomnianego kanału, czyli do 2000 pkt.
Oczekując realizacji tak negatywnego scenariusza, należy mieć na uwadze fakt, że ostatnie spadki były w dużej mierze wywołane zawirowaniami na scenie politycznej. Ryzyko niepowstania oczekiwanej przez inwestorów koalicji PO-PiS jest wysokie, ale scenariusz taki nie jest jeszcze ostatecznie przesądzony. Gdyby więc pojawiły się sygnały porozumienia pomiędzy akceptowanymi przez rynek partiami, to inwestorzy raczej nie będą już tak skorzy do wyprzedaży akcji. O poprawie sytuacji będzie można mówić, gdy grudniowa seria kontraktów na WIG20 wybije się ponad krótkoterminowy opór na 2380 pkt. Do tego czasu warto się wstrzymać z otwieraniem długich pozycji.
Złoty słabnie