Grupa Alma Market zajmuje się handlem. Firma matka specjalizuje się w sprzedaży detalicznej, a zależna w 100% KrakChemia - hurtowej.
Zdaniem Piotra Banasika, analityka BM Banku BPH, grupa będzie utrzymywać w najbliższych latach wysoką (dwucyfrową) dynamikę wzrostu przychodów dzięki realizacji planów rozwoju. Ogłoszona w 2004 r. strategia zakłada zwiększenie liczby sklepów o 10 oraz stabilny wzrost wpływów ze sprzedaży hurtowej. W I połowie roku uruchomione zostały dwie nowe placówki w Nowym Targu i Warszawie, a do końca roku będzie jeszcze otwarty supermarket w Dębicy. Firma wykorzystała już prawie całą kwotę pozyskaną z emisji w 2004 r. (29,9 mln zł).
- Realizacja strategii przyjętej przez Almę Market wymaga dużych nakładów kapitałowych - ponad 100 mln zł - stwierdza P. Banasik. Dodaje jednak, że program inwestycyjny nie jest zagrożony. - Spółka będzie na bieżąco przeznaczać zatrzymane zyski na inwestycje oraz skorzysta z finansowania zewnętrznego, np. kredytów bankowych. Obecnie Alma Market praktycznie nie posiada zadłużenia długoterminowego, co stwarza możliwości bezpiecznego kredytowania inwestycji w przyszłości. Z tego powodu P. Banasik nie oczekuje w najbliższych latach wypłaty dywidendy.
Analityk uważa, że udział sprzedaży detalicznej w przychodach grupy będzie systematycznie rósł i niewykluczone że w przyszłości KrakChemia zostanie sprzedana. W zeszłym roku Alma Market osiągnęła 19,08 mln zł zysku netto, przy przychodach w wysokości 322 mln zł. P. Banasik prognozuje, że w tym roku zysk netto spadnie do 8,2 mln zł, a przychody wzrosną do 411 mln zł.