Piast domagał się odszkodowania, bo sprzedał akcje Dworów we wrześniu ubiegłego roku po 15 zł (transakcja została przeprowadzona za pośrednictwem Domu Maklerskiego Polonia Net; NFI nie znał kupującego), a rychło przekonał się, że mógł uzyskać znacznie więcej. Zainkasował 3,7 mln zł. Tymczasem gdyby wziął udział w publicznej ofercie spółki, dostałby 37 zł za papier (na GPW walory zadebiutowały po 39 zł). Dlaczego fundusz nie zaczekał? Jego przedstawiciele twierdzili, że brakowało im informacji o sytuacji finansowej i planach Dworów dotyczących giełdy. I że mimo starań nie mogli od zarządu chemicznego przedsiębiorstwa uzyskać żadnych danych. Po ofercie i debiucie spółki na GPW Piast poczuł się więc oszukany. Dlatego zdecydował się pójść do sądu. Pozew złożył na początku tego roku. Nie bez znaczenia była zapewne presja drobnych akcjonariuszy, którzy byli z transakcji Piasta niezadowoleni i dawali temu wyraz w pismach do jego władz.
Po przeprowadzeniu rozprawy Sąd Okręgowy w Krakowie oddalił jednak powództwo. Wyrok nie jest prawomocny. Czy zarząd Piasta zdecyduje się na apelację? Decyzja - jak poinformował fundusz - zapadnie po otrzymaniu od sądu uzasadnienia wyroku.
To nie jedyny spór, który jest ważny dla akcjonariuszy NFI. Bardziej niebezpieczny (bo zamiast zwiększenia majątku w grę wchodzi jego istotne uszczuplenie) jest ten, w którym urząd skarbowy domaga się od funduszu 3 mln zł z odsetkami z tytułu opodatkowania buy backu (skup własnych akcji w celu umorzenia). Piast potrącając daninę dla urzędu skarbowego pominął inwestorów indywidualnych, którzy oddali mu walory kupione wcześniej na giełdzie. Wziął pod uwagę zwolnienie, które - w ocenie fiskusa - nie ma zastosowania przy buy backu. Rozstrzygnięcia w tej sprawie nie są na razie znane.
Zmiana prezesa
Zgodnie z oczekiwaniami, po roszadach w akcjonariacie, radzie nadzorczej i zarządzie przyszedł czas na zmianę prezesa NFI Piast. Pawła Gieryńskiego zastąpił Dawid Sukacz, dotychczas wiceprezes funduszu. D. Sukacz znalazł się w zarządzie na początku września, po tym jak radę nadzorczą NFI zdominowali przedstawiciele BB Investment, od kilku miesięcy największego udziałowca Piasta.