13,76 mln zł zysku netto przy 477,6 mln zł przychodów - to wyniki grupy Polimeksu-Mostostalu Siedlce w III kwartale. Zarobek przypadający na akcjonariuszy giełdowej spółki (czyli taki, który ewentualnie Polimex mógłby wypłacić w formie dywidendy) to 10,16 mln zł. Narastająco po 9 miesiącach skonsolidowana sprzedaż wyniosła 1 mld 325 mln zł i była o 12% wyższa niż przed rokiem. Skonsolidowany zysk netto sięgnął 44 mln zł, przy czym na akcjonariuszy Polimeksu przypada 35,6 mln zł (+9,6%).
Czy do końca roku czysty zysk wzrośnie do 43 mln zł, czyli średniego poziomu oczekiwanego przez analityków? K. Jaskóła nie odpowiada wprost na to pytanie, stwierdzając: - Sądzę, że rynek rzetelnie nas ocenia. Więcej mówi o szacunkach dotyczących sprzedaży. W 2004 roku sięgnęła 1,7 mld zł. Zarząd na początku tego roku twierdził, że chce, aby grupa rozwijała się w tempie co najmniej 10% rocznie. - Nie publikowaliśmy prognoz, więc nie mogę podać twardych danych. Mogę natomiast stwierdzić, że kontraktacja zapewnia nam wykonanie naszego planu w stu kilkunastu procentach. Kontraktacja na przyszłe lata sięga już 2,25 mld zł, z czego na 2006 rok przypada wielkość, jaką osiągniemy w tym roku - tłumaczy K. Jaskóła.
Oczekiwane rekordowe zyski nie muszą przełożyć się na wypłatę rekordowej dywidendy. Zarząd najprawdopodobniej zarekomenduje akcjonariuszom przeznaczenie na dywidendę do 1/5 tegorocznego zarobku. Ma to związek z planowanymi inwestycjami Polimeksu, zarówno organicznymi, jak i kapitałowymi. Zarząd liczy, że jeszcze w tym roku uda mu się zakończyć negocjacje związane z przejęciem firmy drogowej (tu w grę wchodzi m.in. warszawskie MPRD) oraz budownictwa kolejowego (spółka z grupy PRInż?).