Trzy nowe projekty w zakresie outsourcingu energetyki przemysłowej oraz wyprodukowanie 250 MWe mocy z energii wiatrowej - tak prezentuje się strategia zarządu Polish Energy Partners na najbliższe pięć lat. Będzie się wiązać z wielomilionowymi nakładami inwestycyjnymi.
Bez emisji, z kredytów
Grzegorz Skarżyński, wiceprezes PEP, szacuje, że każdy z projektów outsourcingowych pochłonie od 20 do 40 mln euro, natomiast budowa 1 MWe farmy wiatrowej to wydatek przekraczający 1 mln euro. Żeby zrealizować plany, spółka będzie musiała zainwestować od 270 mln do 300 mln euro w rozwój energetyki wiatrowej w najbliższych pięciu latach. 80% pieniędzy na te projekty ma pochodzić z kredytów bankowych. - Zarząd nie planuje rozwadniania kapitału akcyjnego - oświadcza Richard Klein, prezes Polish Energy Partners.
Pierwsza farma realizowana przez PEP (o mocy 22 MWe) ruszy na początku 2007 roku. Spółka w piątek podpisała umowę z wykonawcą - niemiecką firmą Gamesa Wind. Zapłaci jej 23,8 mln euro (około 96 mln zł). Wcześniej PEP zapewnił sobie zbyt na tzw. zielone certyfikaty z tytułu produkowanej przez farmę energii odnawialnej. Kupi je Polenerga. Całkowita wartość umowy, obowiązującej do 2021 roku, szacowana jest na 140 mln zł.
Zmiana o 180 procent