Reklama

Gant może się pozbyć kantorów

Legnicki Gant już wkrótce może się znaleźć wśród spółek budowlanych. Firma zamierza sprzedać sieć kantorów, które przez wiele lat stanowiły podstawę jej działania, i zająć się deweloperką.

Publikacja: 16.11.2005 06:41

Autorką koncepcji zmiany profilu działalności jest Elżbieta Sjoeblom. Ona też zaproponowała emisję z prawem poboru oraz split akcji w stosunku 1 do 10. Pomysły znalazły się w porządku NWZA, które odbędzie się 14 grudnia. Jak przekonują Mikołaj Habit, przedstawiciel E. Sjoeblom w radzie nadzorczej Ganta, oraz prezes spółki Dariusz Małaszkiewicz, nowe rozwiązania spotkały się z akceptacją pozostałych znaczących właścicieli. Głównie jest to rodzina Antkowiaków, która ma 32,3% walorów dających ponad 51% głosów na WZA. - Projekty uchwał na NWZA jednomyślnie poparła rada nadzorcza, co wskazuje, że wszystkie zostaną przegłosowane - powiedział nam Mikołaj Habit.

Kantorów żal

- Cóż, decyzja o sprzedaży sieci kantorów (spółka ma ich 13 - red.) będzie trudna. Tym bardziej, że nowy rząd mówi o wejściu Polski do strefy euro w 2012-2013 r. Jeszcze przez wiele lat mielibyśmy więc zapewnione stałe wpływy (ostatnio rocznie kantory dają ok. 1,5 mln zł zysku netto - red.). Z drugiej strony, nasza długa obecność na GPW pokazuje, że działalność ta nie spotkała się ze szczególną aprobatą inwestorów - mówi Dariusz Małaszkiewicz. Jeśli uchwała przejdzie na walnym zgromadzeniu, to kantory zostaną sprzedane w przyszłym roku. Za ile? Prezes nie chciał zdradzić szacunków. Pieniądze - podobnie jak z emisji - mają być przeznaczone na działalność deweloperską. Gant rozwija ją stopniowo od 2001 r. - Chcemy, by została zintensyfikowana i czekamy na opracowanie przez zarząd planu rozwoju - mówi Mikołaj Habit. Podkreśla jednocześnie, że działalność deweloperska na Dolnym Śląsku (Gant inwestuje przede wszystkim we Wrocławiu) jest szczególnie opłacalna. Ceny mieszkań, ze względu na ogromny popyt, są zbliżone do warszawskich, natomiast grunty kosztują dużo mniej.

Emisja akcji z prawem poboru miałaby przynieść spółce od 3,5 do 6,5 mln zł. Zgodnie z porządkiem obrad NWZA, przewidywana jest emisja od 1 220 tys. do 4 880 tys. papierów. Oznacza to podwyższenie kapitału o 50% lub też jego potrojenie, a możliwa cena emisyjna zawiera się między 1,33 zł a 2,9 zł. Czy wszyscy akcjonariusze skorzystają z prawa poboru? - Mogę odpowiedzieć tylko za siebie. Skorzystam - mówi prezes, który ma 3,24% walorów spółki.

Komisja patrzy

Reklama
Reklama

Wczoraj kurs Ganta wzrósł o prawie 26%, do 9,25 zł. To najwyższy poziom w 10-letniej giełdowej historii spółki. Czy entuzjazm można wyjaśnić wyłącznie pojawieniem się w akcjonariacie szwedzkiej inwestorki? Na pytanie próbuje już odpowiedzieć Komisja Papierów Wartościowych i Giełd, która obserwuje notowania. Gant jest obecnie niedościgniony, jeśli chodzi o stopę zwrotu od początku roku. Jego walory zdrożały o 790%, podczas gdy drugi Skotan zyskał zaledwie niecałe 250%. 1,05 zł zainwestowane na pierwszej sesji 2005 r. w akcję spółki warte jest obecnie 9,25 zł. Według akcjonariuszy Ganta, problem płynności i ewentualnej spekulacji może częściowo rozwiązać split akcji.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama