Wartość zagranicznych inwestycji portfelowych w papiery udziałowe zwiększyła się we wrześniu o 524 mln euro. Dotychczas (NBP publikuje dane od początku 2000 r.) nigdy nie udało się przekroczyć w ciągu miesiąca granicy pół miliarda euro. Według banku centralnego, rekordowy napływ był związany w dużej mierze z publiczną ofertą akcji PGNiG. Ale nie tylko. Wartość akcji w transzy przeznaczonej dla inwestorów zagranicznych nie przekroczyła 200 mln euro. W październiku dobra sytuacja zapewne się nie powtórzyła. Dużej oferty publicznej nie było. A ponadto mieliśmy do czynienia ze spadkiem indeksów giełdowych - inwestorzy wycofywali się z rynku.
We wrześniu napływowi zagranicznych środków na giełdę towarzyszył odpływ z rynku długu. Zagraniczne instytucje pozbywały się głównie papierów skarbowych. Ich zaangażowanie zmniejszyło się we wrześniu o 364 mln euro. Skala spadku była największa od lipca 2003 r. - Inwestorzy wychodzili z naszego rynku, bo obawiali się wyniku wyborów - ocenił Jacek Kotłowski, ekonomista BRE Banku.
Pierwszy raz mieliśmy do czynienia z sytuacją, że rynek akcji był na tyle "mocniejszy" niż długu, by zniwelować jego negatywny wpływ na miesięczne saldo inwestycji portfelowych. Ale sytuacja polityczna skomplikowała się już po wyborach. Czy to oznacza, że październikowy wynik zagranicznych inwestycji portfelowych w papiery dłużne będzie gorszy? Zdaniem specjalisty z BRE - niekoniecznie. - Prawdopodobnie saldo będzie ujemne, ale w jakiej skali, trudno powiedzieć. Trzeba pamiętać, że problem z koalicją pojawił się dopiero pod koniec ubiegłego miesiąca. Dopiero wtedy nastąpiła duża wyprzedaż. Początkowo ceny obligacji spadały głównie za sprawą instytucji krajowych, a nie zagranicznych - przypomniał Kotłowski.
Ekonomiści podkreślają, że najbezpieczniejszym sposobem finansowania deficytu na rachunku bieżącym nie jest napływ kapitału portfelowego (który równie szybko jak pojawia się na rynku, może z niego uciec), ale inwestycje bezpośrednie. Pod tym względem bieżący rok jest wyraźnie słabszy od ubiegłego. Ale jednocześnie wrzesień był drugim z rzędu miesiącem, w którym saldo było lepsze niż w analogicznym okresie ub.r. We wrześniu napłynęło do Polski w ten sposób 330 mln euro. Rok wcześniej była to kwota mniejsza prawie o 50 mln euro.