Rządzące Prawo i Sprawiedliwość (PiS) zapowiadało jeszcze przed wyborami, że będzie dążyło do odwołania Kossowskiego ze stanowiska, zarzucając mu niewłaściwe przygotowanie oferty publicznej spółki. Na początku listopada Skarb Państwa, posiadający 84,75% akcji gazowego monopolisty, zwrócił się z prośbą o zwołanie walnego zgromadzenia w celu przeprowadzenia zmian we władzach spółki.
"Zarząd PGNiG ponadto informuje, iż na posiedzeniu w dniu 16 listopada br. Pan Marek Kossowski, prezes zarządu PGNiG, poinformował zarząd o podjęciu decyzji o rezygnacji z pełnionej funkcji z dniem 1 stycznia 2006r. i przekazaniu w dniu 17 listopada br. odpowiednich dokumentów przewodniczącemu rady nadzorczej PGNiG i ministrowi skarbu państwa" - podało PGNiG w czwartkowym komunikacie.
Kossowski złożył też oświadczenie zarządowi, w którym stwierdził, że właściwe kierowanie PGNiG "wymaga bezpośredniej komunikacji z centrami decyzyjnymi, przyjaznego klimatu politycznego oraz możliwości szybkiego uzgadniania decyzji istotnych dla bezpieczeństwa energetycznego kraju w sektorze gazu".
"Oświadczył też, że brak możliwości zapewnienia takich warunków funkcjonowania PGNiG oraz brak porozumienia z dominującym akcjonariuszem w sprawach związanych z zapewnieniem personalnej ciągłości w zarządzaniu Spółką a w szczególności troska o dobro Spółki i Skarbu Państwa są przesłankami do podjęcia tej decyzji" - czytamy dalej.
Kossowski liczy, że złożenie deklaracji o rezygnacji umożliwi "zapobieżenie ewentualnemu kryzysowi między władzami spółki a głównym akcjonariuszem poprzez stworzenie możliwości bezzwłocznego ogłoszenia przez radę nadzorczą PGNiG konkursu na to stanowisko i objęcia tej funkcji przez nowego prezesa zarządu w dniu 1 stycznia 2006r."