W czwartek napisaliśmy o kwartalnych rezultatach Lubawy i jej grupy kapitałowej. Zastanawialiśmy się, czy zgodnie z zapowiedziami zarządu firma zdoła w tym roku powtórzyć zeszłoroczne, bardzo dobre wyniki (około 30 mln zł przychodów i ponad 3 mln zł zysku netto). Zarząd odpowiedział w piątek raportem bieżącym. Podał w nim, że od stycznia do października przychody ze sprzedaży sięgnęły 15,8 mln zł, a zysk netto 3,3 mln zł. Na koniec września było to odpowiednio 11,1 mln zł i 2,1 mln zł. To oznacza, że w ciągu miesiąca spółce udało się powiększyć sprzedaż o 4,7 mln zł, a zysk aż o 1,2 mln zł. Do tej pory spółka nie miała zwyczaju publikować danych na koniec poszczególnych miesięcy. Z naszych informacji wynika, że podanie rezultatów po 10 miesiącach to przymiarka do całorocznych szacunków, które mogą być zaprezentowane w ciągu najbliższych tygodni.

Zapewne cały IV kwartał Lubawa zaliczy do udanych. Na koniec grudnia zyski powinny być jeszcze wyższe niż na koniec października. - Dlaczego miałyby nie być - pyta prezes Jesionowski. Zapewnia, że październikowy zarobek został wypracowany z działalności operacyjnej. - Po prostu realizowaliśmy sporo zleceń wojskowych - twierdzi.