Zwyżka notowań to zapewne reakcja na ostatnie doniesienia ze spółki. Jak informowaliśmy, zarząd i główni akcjonariusze przedsiębiorstwa są za splitem akcji, co miałoby zwiększyć ich płynność. Pod uwagę brany jest nawet podział w stosunku 1 do 10. Do tego dochodzą planowane przejęcia. Na oku firma ma kilka projektów. W grę wchodzi zakup Cartoon Planet (oferuje m.in. upominki z wykorzystaniem wizerunków postaci bajkowych i filmowych), firmy Prymus (jest razem ze swoim właścicielem Krzysztofem Moską w gronie największych udziałowców Lubawy) i przedsiębiorstwa wchodzącego w skład masy upadłościowej (jego nazwa nie została ujawniona).

Na tym podobno pomysły na rozwój firmy się nie kończą, choć szczegóły nie są znane. Lubawa już stworzyła grupę kapitałową. Producent m.in. namiotów, pokrowców, kamizelek kuloodpornych i zasobników żołnierskich ma udziały w krakowskiej spółce Mista, handlującej m.in. kartkami i torebkami ozdobnymi, oraz w Sarmacie, realizującej projekty w sektorze nieruchomości. Dywersyfikacja działalności grupy ma być sposobem na uniezależnienie się od zamówień wojskowych i na systematyczną poprawę wyników. Te opublikowane kilka dni temu, a dotyczące okresu od stycznia do października, są dobre. 3,3 mln zł zysku netto to więcej niż firma zarobiła w całym zeszłym roku.

Wolumen obrotu wyniósł w piątek 88,5 tys. akcji. Skok kursu - już na początku sesji o około 20% - pokazuje jednak, że dla inwestorów liczą się nie tylko fundamenty, ale także możliwość swobodnego handlu papierami dzięki dużej płynności. Stąd bierze się zapewne euforyczna reakcja na proponowany split. Lubawie pomogło zapewne także zainteresowanie małymi spółkami, których notowania gwałtownie ostatnio rosną. Różnica jest jednak taka, że w przeciwieństwie do większości z nich sytuacja finansowa firmy z Lubawy nie budzi, jak dotąd, zastrzeżeń.