Reklama

Nie boją się chłodu

Sieć sklepów dyskontowych Netto (jej właścicielem jest Dansk, duńska firma zajmująca się handlem detalicznym) planuje ekspansję na polskim rynku. W najbliższych latach ma ambicję otwierania do 50 sklepów rocznie - mimo wypowiedzi przedstawicieli rządu oraz PiS, że będą utrudniać otwieranie dużych sklepów. Inne sieci też będą inwestować w hipermarkety.

Publikacja: 06.12.2005 07:11

"Hipermarkety ?nie są mile widziane? w Polsce" - powiedziała minister finansów Teresa Lubińska w wywiadzie dla brytyjskiego dziennika "Financial Times", niepokojąc nie tylko przedstawicieli wielkich sieci handlowych, ale też zagranicznych inwestorów. Deklaracje Teresy Lubińskiej potwierdziło Prawo i Sprawiedliwość, zapowiadając przygotowanie ustawy utrudniającej otwieranie hipermarketów.

Hipermarkety zaniepokojone, ale pracują i inwestują

Przedstawiciele największych sieci handlowych odnoszą się jednak z rezerwą do deklaracji przedstawicieli rządu i partii, która wygrała wybory.

- Koncern Metro Group w Polsce jest zaniepokojony wypowiedzią minister finansów, pani Teresy Lubińskiej, na temat hipermarketów - mówi Renata Juszkiewicz, dyrektor polskiego przedstawicielstwa Metro Group (operatora Makro Cash & Carry, Reala, Media Markt, Saturna i Praktikera).

- Pojawiają się niepokojące sygnały, jednak myślę, że nie da się stworzyć ustawy, która uniemożliwiałyby prowadzenie jakiejkolwiek formy działalności gospodarczej, w tym hipermarketów. Możliwe jest tylko postawienie takich barier, które będą spowolniały lub też czyniły ją bardziej kosztowną - mówi Czesław Grzesiak, prezes Tesco Polska. - Będziemy uważnie śledzili, czy tworzone prawo daje uczestnikom rynku równe szanse rozwoju. Nie może być tak, że jedna strona będzie uprzywilejowana - dodaje.

Reklama
Reklama

Andrzej Faliński, dyrektor Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, mówi, że na razie trudno ocenić propozycje PiS, gdyż nie mają jeszcze konkretnego kształtu. - To na razie fakt medialny. Nie widziałem jeszcze projektu - mówi. Dodaje, że wprowadzenie jakichkolwiek regulacji powinny poprzedzić konsultacje z przedstawicielami branży.

Z kolei Artur Kawa, prezes Eldorado (jednej z największych polskich firm handlowych trudniących się detaliczną i hurtową sprzedażą artykułów spożywczych), uważa, że ewentualne wprowadzenie regulacji, które miałyby ograniczyć rozwój hipermarketów, byłoby spóźnione. - Rynek hipermarketów jest niedaleki od nasycenia. Nawet gdyby udało się wprowadzić takie ustawodawstwo, nie będzie ono już mieć wpływu na rynek - mówi prezes Kawa.

Zapowiedziami utrudnień dla sieci sklepów w naszym kraju nie przejmują się inwestorzy z Danii. Sieć sklepów dyskontowych Netto planuje ekspansję w Polsce. Wsparciem dla planów ma być otwarcie dwóch ośrodków logistycznych w południowej i centralnej Polsce. "Szybki przyrost liczby sklepów uczyniłby z Netto drugą największą w Polsce siecią sklepów dyskontowych po Biedronce, która jest liderem rynku z 800 placówkami, ale przed sieciami Lidl i Leader Price" - można przeczytać na stronach internetowych igd.retail.com.

Branża spożywcza się

nie boi

Sklepy wielkopowierzchniowe to dla branży spożywczej ważny kanał dystrybucji. - Supermarkety są dla nas perspektywicznym partnerem. Realizujemy za ich pośrednictwem ok. 25% sprzedaży i ten udział ciągle rośnie - mówi Jerzy Majchrzak, rzecznik produkującego wędliny Sokołowa. Zwraca uwagę, że w Europie Zachodniej ok. 60% zakupów spożywczych dokonywanych jest właśnie w dużych sklepach. W Polsce ten wskaźnik jest obecnie na poziomie 30%.

Reklama
Reklama

Co się stanie, jeśli PiS wprowadzi w życie pomysł utrudniania otwierania nowych supermarketów? - To mało prawdopodobny scenariusz. Jeśli jednak do tego dojdzie, będziemy musieli zająć się tym problemem - przewiduje Jerzy Majchrzak. Inaczej jest w przypadku Dudy, innego giełdowego producenta mięs. Spółka ma własną sieć hurtowni i sklepów. - Dzięki temu mogliśmy wycofać nasze produkty z supermarketów. Teraz niezależnie kształtujemy sprzedaż - podkreśla Roman Miler, członek zarządu ds. handlu i produkcji w Dudzie.Supermarkety docenia Kruszwica, największy polski producent olejów. Spółka sprzedaje tą drogą 50% wytwarzanych przez siebie olejów jadalnych. - Nowoczesne kanały dystrybucji, czyli właśnie sklepy wielkopowierzchniowe, są dla nas ważne - mówi Rafał Wadlewski, rzecznik Kruszwicy. Nieco inaczej przedstawia się sytuacja w branży piwnej. - Ponad 70% sprzedaży realizujemy poprzez małe sklepy. Supermarkety dają nam jedynie 13% przychodów - informuje Eliza Panek z grupy Żywiec.

Handel pracodawcą

bezrobotnych

- Hipermarkety, jak Tesco, są nieinwestycyjne. Chodzi mi o to, że nie mają zasadniczego znaczenia dla wzrostu gospodarczego - powiedziała Teresa Lubińska w wywiadzie dla "FT".

Tymczasem liczby mówią same za siebie. Handel to miejsce pracy dla około 2 mln osób, wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie Ministerstwa Gospodarki i Pracy przez niezależny Instytut Rynku Wewnętrznego i Konsumpcji. Współczynnik zwolnień i przyjęć w latach 2000-2004 wskazuje, że handel oferuje bardziej stabilne zatrudnienie niż inne dziedziny gospodarki.

- W najbliższym czasie zatrudnimy kolejne 1,5 tys. osób w związku z otwarciem 13 nowych sklepów - mówi prezes Tesco. - W ciągu 10 lat działalności w naszym kraju stworzyliśmy ok. 19 tys. miejsc pracy, w tym także w regionach o największym bezrobociu - dodaje Renata Juszkiewicz.

Reklama
Reklama

Otwieranie kolejnych placówek zapowiada również francuska sieć E.Leclerc, która ma obecnie 16 hipermarketów. W ciągu najbliższych 10 lat firma zamierza uruchamiać 2-3 nowe sklepy rocznie. Zwiększy to liczbę zatrudnionych, która na koniec grudnia ma wynosić 3,8 tys. osób.

Ponad 400 tys. osób pracujących w handlu to byli bezrobotni. Przykładowo - Tesco zatrudnia obecnie 19 tys. ludzi, z czego około 40% to osoby, które wcześniej nie miały pracy. Badania wskazują, że wielkopowierzchniowy handel tworzy ok. 160 tys. miejsc pracy bezpośrednio i około 400 tys. miejsc pracy pośrednio, dzięki współpracy z sieciami handlowymi. - W dużej mierze zatrudniamy ludzi o niskich kwalifikacjach - szkolimy ich i dajemy zawód - mówi Andrzej Faliński z POHiD. - Warunki pracy w handlu wielkopowierzchniowym są lepsze niż w innych sklepach - dodaje. Średnie wynagrodzenia w handlu są na poziomie 84% średniej płacy krajowej, przy czym w sklepach wielkopowierzchniowych są średnio o 20% wyższe niż w pozostałych sklepach.

PAP

Samoobrona ma gotową ustawę

Klub poselski Samoobrony przygotował projekt ustawy, która uniemożliwiałaby otwieranie supermarketów w mniejszych miejscowościach. Według propozycji klubu, w miastach do 15 tys. mieszkańców nie mogłyby być otwierane sklepy spożywcze o powierzchni większej niż 400 mkw. i handlujące innymi artykułami - powyżej 600 mkw. W miejscowościach liczących 15-50 tys. mieszkańców nowe sklepy nie mogłyby być większe niż odpowiednio 600 i 1000 mkw. W miastach o większej liczbie ludności decyzje o otwarciu sklepu od 400 do 2 tys. mkw. będą wymagać zgód: wójta (burmistrza, prezydenta) oraz rady miasta (gminy). W przypadku większych placówek konieczna byłaby również zgoda sejmiku wojewódzkiego.

Reklama
Reklama

Mali najbardziej rentowni

Według badań przeprowadzonych na zlecenie Ministerstwa Gospodarki i Pracy przez niezależny Instytut Rynku Wewnętrznego i Konsumpcji, w 2004 r. było w Polsce ponad 3,3 tys. małych sklepów (o powierzchni 201-300 mkw.),

1845 sklepów o powierzchni od 301-400 mkw. i 477 sklepów największych placówek (powyżej 2,5 tys. mkw.). Najwięcej, ponad 5,1 tys., było sklepów mających 401-2,5 tys. m kwadratowych powierzchni handlowej.

Przychody wszystkich przedsiębiorstw handlowych wyniosły w ubiegłym roku ponad 500 mld zł i były wyższe od uzyskanych rok wcześniej o 18%. Zysk netto wzrósł w tym okresie czterokrotnie - do 11,2 mld zł. Największą rentowność (3,4%) miały małe przedsiębiorstwa handlowe (zatrudniające 10-49 osób). Rentowność dużych o i średnich przedsiębiorstw handlowych wyniosła 2,5%.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama