Reklama

Mech liczy, że UniCredito sprzeda BPH lub Pekao SA

WARSZAWA, 16 grudnia (Reuters) - UniCredito Italiano, strategiczny inwestor Banku Pekao SA, który czeka na zgodę na przejęcie Banku BPH SA, dobrze zrobiłby, gdyby sprzedał jedną z tych instytucji, by zapobiec ograniczeniu konkurencji na rynku, uważa wiceminister finansów i wiceprzewodniczący Komisji Nadzoru Bankowego (KNB) Cezary Mech.

Publikacja: 16.12.2005 09:32

UniCredito połączył się z niemieckim HVB, do którego należy BPH i łączy ze sobą należące do obu grup banki na lokalnych rynkach. W sierpniu Włosi zwrócili się do nadzoru bankowego o zgodę na wykonywanie prawa głosu z 70-procentowego pakietu akcji, jaki w BPH ma HVB oraz na ogłoszenie wezwania do sprzedaży akcji przez inwestorów mniejszościowych.

Zgoda nadzoru to krok ku fuzji BPH z Pekao SA, w którym UniCredito ma 52,9 procent. W piątkowym wywiadzie dla Agencji Reuters Mech zaznaczył, że KNB, która wkrótce będzie musiała podjąć decyzję, czy włoski bank może przejąć BPH, będzie kierować się tylko przesłankami leżącymi w jej kompetencjach. Sprawy konkurencji leżą w gestii urzędu antymonopolowego. Ale minister ma wątpliwości.

"Istnieją zastrzeżenia jeśli chodzi o poziom koncentracji, która ograniczałaby poziom konkurencji na polskim rynku. W Polsce kredyty stanowią tylko około 30 procent PKB, co w porównaniu z innymi krajami zachodnioeuropejskimi stanowi dużo niższą wartość" - powiedział Mech, pytany o fuzję BPH i Pekao SA.

"Byłoby korzystna dla rozwoju sektora, gdyby inwestor zechciał sprzedać jeden z tych dwóch banków i przeznaczyć te środki na rozwój drugiego banku, co mogłoby znacząco powiększyć bazę kredytową. Trendy odwrotne, znacząco zwiększające koncentrację na rynku bankowym mogą okazać się niekorzystne" - oświadczył Mech.

Pekao SA to pod względem wielkości aktywów drugi bank na polskim rynku. BPH zajmuje pozycję trzecią. Ich fuzja sprawiłaby, że powstałby największy bank w kraju, posiadający około 30 procent aktywów sektora, który wyprzedziłby kontrolowany przez skarb państwa Bank PKO BP.

Reklama
Reklama

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), w którego gestii leżą decyzję o konkurencji scedował wydanie zgody na Komisję Europejską, która transgraniczną transakcję już zaaprobowała. Osobnej zgody dotyczącej polskiego rynku wydawać nie będzie. "Inną kwestią jest to, jakie są uprawnienia Komisji Nadzoru Bankowego. Komisja i ja, jako jej wiceprzewodniczący, możemy oceniać kwestię zezwolenia dla włoskiego banku na wykonywanie prawa głosów z akcji BPH tylko w zakresie naszych uprawnień" - zastrzegł Mech.

W podejmowaniu decyzji KNB kieruje się trzema przesłankami: bezpieczeństwem i stabilnością rozwoju banku; tym skąd pochodzą środki - czy pochodzą z udokumentowanych źródeł i czy nie są obciążone kredytem. Komisja zwraca też uwagę, czy inwestor zagraniczny pochodzi z kraju, który daje możliwość wymiany informacji pomiędzy nadzorami.

((Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski,

tel. 22 6539700, RM: [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama