Według oficjalnych danych, jeszcze na początku grudnia BB Investment kontrolował niespełna 20% kapitału i głosów na WZA Piasta. Już to zapewniało mu pozycję największego udziałowca i de facto, jak wskazywał przebieg ostatnich walnych zgromadzeń, kontrolę nad spółką. Mimo to w połowie grudnia inwestor zwiększył zaangażowanie do 23,39%. W ostatnich dniach kupił ponad 1 mln papierów. Ma ich już 6,36 mln, co stanowi 27,84% kapitału. Ponownie zapowiedział, że w ciągu 12 miesięcy może zwiększyć udział, bo chce, aby spółka miała stabilny akcjonariat, niezbędny do realizacji nowej strategii. Jak informowaliśmy, Piast przejmuje projekty realizowane na rynku nieruchomości przez BBI Nieruchomości i przymierza się do nowych przedsięwzięć.
Z dwóch powodów ostatnie tempo zakupów jest jednak nie do utrzymania, jeśli BBI nie chce ogłaszać wezwania na papiery NFI. Inwestor nie może przejąć więcej niż 10% akcji w czasie krótszym niż 60 dni. Ponadto przekroczenie progu 33% także wymaga ogłoszenia wezwania i to na taki pakiet, po zakupie którego inwestor może mieć co najmniej 66% kapitału i głosów.
Ostatnie, bardzo wyraźne, umocnienie przez BB Investment pozycji w NFI to efekt transakcji z 30 grudnia (124,6 tys. walorów po 1,29 zł i 57 tys. po 1,34 zł) oraz z 3 stycznia (833,9 tys. akcji po 1,5 zł). Grudniowe transakcje zostały zrealizowane poza rynkiem regulowanym. Styczniowa zawarta została w ramach pakietówek.
Przynajmniej w jednym przypadku wiadomo, skąd pochodzi podaż. W pakietówce akcje sprzedawał Mariusz Obszański. Zainkasował 1,25 mln zł. Tego samego dnia złożył rezygnację z funkcji członka zarządu Piasta. Funduszem kieruje Dawid Sukacz, związany z BBI. Jeszcze we wrześniu Mariusz i Joanna Obszańscy mieli 1,14 mln akcji Piasta. Wtedy też M. Obszański znalazł się w zarządzie spółki. Później małżeństwo zmniejszyło udział do niespełna 834 tys. walorów.
Przyjęcie nowej strategii i zmiany w akcjonariacie NFI są dobrze odbierane przez inwestorów. Kurs Piasta od kilku tygodni rośnie. Wczoraj wzrósł o 0,6%, do 1,55 zł.