To, że kontrolę nad Bankiem Ochrony Środowiska przejmie Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oznacza, iż bank wchodzi pod bezpośrednią kontrolę państwa. Pobudza to rynek do spekulacji. Tym bardziej, że po przejęciu pakietu SEB, NFOŚiGW wraz z funduszami wojewódzkimi będzie mieć niemal 98% akcji BOŚ. Transakcja ma zostać sfinalizowana do połowy roku i w poniedziałek zgodził się na nią minister środowiska.
NFOŚiGW deklaruje, że stać go na to przedsięwzięcie. Fundusze własne NFOŚiGW na koniec 2004 r. wynosiły blisko 4,8 mld zł, z czego 305,4 mln zł przypadało na długoterminowe aktywa trwałe, z uwzględnieniem ponad 44-proc. pakietu akcji BOŚ.
Trzeba wyłożyć 727 mln zł
Fundusz ma zapłacić Szwedom niemal 577 mln zł (po 92 zł za akcję). Do tego dochodzi co najmniej 150 mln zł na dokapitalizowanie banku. Wyłożyć więc trzeba minimum 727 mln zł.
Fundusz, choć deklaruje, że stać go na to przedsięwzięcie, może kupić papiery od SEB-u samodzielnie lub z osobami trzecimi. W ten sposób sformułował ofertę. - Kandydaci na inwestorów są poszukiwani. Złożyliśmy odpowiednie oferty - twierdzi Jerzy Kędzierski, wiceprezes NFOŚiGW.